,
Obserwuj
Polityka

Kim jest Mikołaj Pawlak? To on wyszedł z przesłuchania przed komisją do spraw Pegasusa

3 min. czytania
13.05.2024 11:13
Mikołaj Pawlak miał w poniedziałek zostać przesłuchany przez sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa. Posiedzenie komisji zakończyło się awanturą z Mikołajem Pawlakiem w roli głównej.
|
|
fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.pl

Sejmowa komisja śledcza badająca inwigilację systemem Pegasus złoży do sądu dwa wnioski o ukaranie byłego Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka. Pawlak stawił się dziś na przesłuchanie przed komisją, ale odmówił złożenia przyrzeczenia. Kiedy komisja przegłosowała wniosek, że mimo to będzie go przesłuchiwać, Mikołaj Pawlak – wraz ze swoim pełnomocnikiem – wyszedł z sali.

Mikołaj Pawlak. "Niedorzecznik" Praw Dziecka

Mikołaj Pawlak dał się poznać opinii publicznej w Polsce, gdy w czasach rządów PiS został wybrany na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka. W serialu dokumentalnym "Niedorzecznik" pokazaliśmy, jak przez pięć lat swojej kadencji były RPD, zamiast pomagać, szkodził dzieciom.

Mikołaj Pawlak żegnał się z posadą w charakterystyczny dla siebie sposób. W katolickim tygodniku "Niedziela" opublikował felieton, w którym napisał m.in. że w szkołach "wiatr historii zaczął wywiewać prawdziwych ratowników i pozwala ich miejsce zajmować pseudotęczowym przebierańcom". Pawlak pisał też o "tęczowej szmacie", czyli fladze LGBTQ+. Przypomnijmy, że w czasie pięcioletniej kadencji RPD wziął się za kontrolowanie szkół przyjaznych LGBTQ+. Straszył też edukatorami seksualnymi, którzy mieli w Poznaniu podawać dzieciom "pigułki na zmianę płci".

Szokujący wpis byłego Rzecznika Praw Dziecka. 'Ten człowiek może zostać sędzią!'

Długo będzie zapewne pamiętane też wystąpienie Mikołaja Pawlaka w koszulce z wizerunkiem płodu w sercu - popularną grafiką, która pojawiła się na billboardach w ramach kampanii anti-choice. RPD także - między innymi - "wspomina z estymą", jak "dostał od ojca w tyłek". Choć sam zapewniał, że nie można bić dzieci. - Trzeba rozróżnić, czym jest klaps, a czym jest bicie. Absolutnie nie wolno bić dzieci. I to jest bezwzględne. Koniec pieśni - mówił wprost.

Głos Mikołaja Pawlaka jako Rzecznika Praw Dziecka trudno było usłyszeć w sytuacjach, gdy Polską wstrząsały kolejne przypadki katowanych przez rodziców dzieci. Tak było m.in. w 2021 roku, kiedy zmarła 3-letnia Hania z Kłodzka. Nie znajdował też czasu, żeby odpowiadać na pytania dziennikarzy.

Mikołaj Pawlak i gigantyczne nagrody

Gigantyczne nagrody dla wybrańców, mobbing i nierówne traktowanie - taki obraz biura Rzecznika Praw Dziecka z czasów Mikołaja Pawlaka wyłania się po kontrolach i audytach. - Wiedziałam, że jest źle, ale nie wiedziałam, że jest aż tak źle - przyznaje następczyni Mikołaja Pawlaka. Duże wątpliwości budzi sprawa nagród i premii w biurze RPD, przyznawanych przez Mikołaja Pawlaka w latach 2018-23. - Nagrody były bardzo wysokie. Są osoby (trzy-red.), które przez pięć lat otrzymały po 350 tysięcy złotych - mówi nowa RPD. Kolejne trzy osoby otrzymywały niewiele mniej. - To były nagrody po 60 tysięcy rocznie, 44 tysiące - wylicza Horna-Cieślik. Jednocześnie w biurze RPD w czasach Pawlaka pracowały też osoby, które nie mogły liczyć ani na wysokie pensje, ani na sute nagrody. - W dodatku słyszeli, że nie ma na nie pieniędzy – zaznacza Monika Horna-Cieślak

Na pytanie, czy nagrody wiązały się z jakimiś szczególnymi zasługami lub wyjątkowo ciężką pracą, nowa RPD odpowiada, że nikt tego nie wie. - Jak spojrzymy w dokumenty, to jedyną informacją, którą możemy wyczytać, jest to, że rzecznik przyznaje nagrodę. To jest kropka - mówi Horna-Cieślik i dodaje, że na próżno szukać w dokumentach uzasadnienie przyznawania pracownikom tak ogromnych sum.

Posłuchaj podcastu!