"Niski stopień piekła". Wiceminister krytykuje, ale i tłumaczy kontrowersyjny spot PO
"Największym sukcesem Rosji w Polsce jest PiS", czyli fragment wypowiedzi byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Piotra Pytla, to główne hasło kontrowersyjnego filmiku wyborczego Platformy Obywatelskiej. W spocie przypomniano m.in. sprawę Marka Falenty, który importował węgiel z Rosji i został skazany w związku z aferą podsłuchową. Znalazło się też miejsce dla byłego sędziego Tomasza Szmydta, który w czasach PiS pracował w Krajowej Radzie Sądownictwa.
Spot opublikowano dzień po zamachu na premiera Słowacji Roberta Ficę. Agresywny ton nagrania wzbudził wiele kontrowersji.
- Ten spot, w sensie niektórych wypowiedzi, które były tam prezentowane, był prawdziwy. Ale jeśli go skonfrontujemy z tym, co się wydarzyło na Słowacji, był według mnie niefortunny - komentował w 'Poranku Radia TOK FM' Andrzej Szejna.
Kontrowersyjny spot PO. PiS robił gorsze rzeczy?
Jak mówił wiceminister spraw zagranicznych, "ostrzejsze słowa padają z mównicy (sejmowej)", niż to, co znalazło się w filmiku. Ale równocześnie podkreślił, że jego ugrupowanie, czyli Nowa Lewica, "takich spotów nie produkuje".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty.
Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jednak zdaniem Szejny "spoty i wypowiedzi PiS pod adresem Donalda Tuska były katastrofalne". - Jeden mocny spot PO, a ze strony PiS-u niejednokrotnie obrzydliwe oskarżenia pod adresem premiera, ministrów. Dodam do tego jeszcze podsłuchiwanie Pegasusem polityków opozycji. Niefortunność w stosunku do obrzydliwości, tak bym to widział - stwierdził rozmówca Jacka Żakowskiego.
- Niski stopień piekła - wtrącił dziennikarz. - Niski stopień piekła, tak bym to widział - podsumował wiceszef MSZ.