advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Duda pokrzyżuje plany Tuska? "Piłka jest po stronie pana premiera"

2 min. czytania
14.08.2024 09:14
Piotr Serafin będzie kandydatem Polski na komisarza Komisji Europejskiej. Premier Donald Tusk ogłaszając tę decyzję dodał, że chciałby, by Serafin odpowiadał za sprawy dotyczące europejskiego budżetu. Czy prezydent Andrzej Duda wyrazi na to zgodę?
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Premier Donald Tusk ogłosił we wtorek, że kandydatem Polski na unijnego komisarza będzie obecny szef polskiej placówki przy UE Piotr Serafin. Według szefa rządu, jest bardzo prawdopodobne, że Serafin obejmie stanowisko komisarza ds. budżetu. Premier poinformował również, że jeszcze w tym tygodniu będzie chciał skonsultować tę kandydaturę z prezydentem Andrzejem Dudą. Czy takie spotkanie jest już zaplanowane? - Ustawa (kompetencyjna-red.) nie mówi o konsultowaniu, ale o wymogu uzyskania zgody. Liczę, że premier to miał na myśli. Jest na to 21 dni. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jeżeli pan premier potrzebuje takiej rozmowy, to one zawsze mają miejsce - oceniła w "Poranku Radia TOK FM" Małgorzata Paprocka, szefowa Kancelarii Prezydenta RP.

Co dalej z ofensywą Ukraińców w Rosji? 'Sprowadzicie nieszczęście na Polskę'

Co dalej z Serafinem? "Piłka po stronie Tuska"

 

Jednocześnie sama ustawa kompetencyjna, którą PiS uchwalił pod koniec swoich rządów, budzi sporo wątpliwości konstytucyjnych. Bowiem ustawa zasadnicza mówi, że za politykę zagraniczną państwa odpowiada rząd i eksperci zwracali uwagę, że Prawo i Sprawiedliwości, przekazując część kompetencji w tym zakresie głowie państwa, szykuje sobie pewien bezpiecznik na czas po utracie władzy. Stąd Maciej Kluczka, prowadzący poranek, spytał wprost, czy Andrzej Duda może zablokować wybór Serafina. - To jest pytanie z tezą, jakby w Kancelarii Prezydenta była jakaś wola blokowania - oburzyła się Paprocka.

Doradczyni Dudy dodała, że w tej sytuacji "piłka jest po stronie premiera". - Prawo jest takie, że wymagana jest zgoda prezydenta. To od premiera zależy, czy będzie przestrzegał prawa. Czekamy, żeby to wszystko wpłynęło do nas i wtedy pan prezydent się wypowie. Jednak dobrze byłoby zarówno dla państwa, jak i dla przyszłego komisarza, żeby jego wybór został dokonany zgodnie z prawem. Tak, by nikt w przyszłości nie mógł podważyć formuły jego powołania, bo to zagraża polskiej racji stanu - podsumowała gościni TOK FM.

Szefowa KE Ursula von der Leyen oczekuje, że państwa członkowskie zgłoszą swoich kandydatów do końca sierpnia. To ona zdecyduje o podziale tek. Następnie kandydaci na komisarzy będą musieli zyskać aprobatę europosłów na wysłuchaniach w Parlamencie Europejskim. KE w nowym składzie ostatecznie zatwierdzi izba w głosowaniu.