Gdzie pracować, żeby dostać pół miliona dolarów premii? Od przybytku czasem boli głowa
W tym kraju dwie firmy wpłacą w podatkach do centralnego budżetu fortunę taką, że nie wiadomo, co z nią zrobić. Wszystko dzięki boomowi na sztuczną inteligencję, który napędza te dwie firmy tak, że zarabiają na czysto potężne miliardy dolarów. Dlatego pracownicy jednej z nich dostaną pół miliona premii rocznej, a kiedy dowiedzieli się o tym pracownicy drugiej - zagrozili strajkiem i też wywalczyli bajeczne premie. Przy okazji budząc globalną dyskusję o tym kto powinien się bogacić na cyfrowej rewolucji. O jaki kraj chodzi? O jakie firmy (jedną doskonale znacie)? Co ma z tym wspólnego "holenderska zaraza"? I jakie pomysły ma rząd na wydanie niespodziewanej góry gotówki?
Od tych pieniędzy głowa boli. W tym odcinku powiemy:
- Który kraj niespodziewanie będzie miał tyle pieniędzy, że nie wie jak je wydać - a może rozdać je obywatelom?
- I że boom na sztuczną inteligencję przynosi kolejne góry gotówki i światową dyskusję komu i ile, z tej góry się należy.
W tym odcinku poszukamy odpowiedzi na pytanie: co zrobić z nieoczekiwaną fortuną przekraczającą wszystko, co państwo wyobraża sobie na temat powszechnego dobrobytu. Będzie o nadzwyczajnych zyskach ze sztucznej inteligencji; zyskach, których kompletnie nikt się nie spodziewał. Tak nadzwyczajnych, że zrobił się z tego nadzwyczajny problem. Kto do zysków ma prawo? Czy należy się nimi dzielić? A jeśli tak to z kim? Co się dzieje, gdy zaledwie dwie firmy zarabiają więcej niż całe państwo? Który rząd planuje rozdawać obywatelom pieniądze? A pracownicy inkasują po pół miliona dolarów premii rocznej? Dziś historia, która zaczyna się od awantury w jednej z koreańskich fabryk a kończy na globalnym sporze, kto powinien się bogacić na cyfrowej rewolucji.
Na początek liczby, bo to one w tym odcinku będą grać jedną z głównych ról. Liczby opisują skalę szaleństwa jakie ogarnęło świat na tle sztucznej inteligencji. Opisują potrzeby wywołane tym szaleństwem. Oraz stan, w którym świat za nimi nie nadąża. Na pewno na polu produkcji. Liczba numer jeden: 30 miliardów dolarów zarobione na czysto przez jedną firmę w ubiegłym roku. Liczba numer dwa: 220 miliardów, czyli prognoza zysku na ten rok. I liczba numer trzy: 42 miliardy zysku za pierwszy kwartał. Co zwiększa prawdopodobieństwo, że liczbę numer dwa faktycznie uda się osiągnąć. I teraz porównania. Zysk w tym roku będzie siedmiokrotnie wyższe niż rok wcześniej. Kto zarabia te kosmiczne pieniądze tak wielkie, że nie wiadomo co z nimi robić?
>>> Gdzie trzeba pracować, żeby dostać pół miliona dolarów premii? Posłuchaj podcastu! <<<
Autorzy: Wojciech Kowalik, Anna Augustyn / Źródło: TOK FM