advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

To będzie "dramatycznym wyzwaniem". Premier ostrzega przed rekordowymi opadami

Koprz
2 min. czytania
14.09.2024 19:54
- Tej nocy i być może przez część niedzieli opady będą rekordowe - powiedział Donald Tusk w sobotę wieczorem, po odprawie ze służbami w Nysie. Jego zdaniem noc może być "dramatycznym wyzwaniem". - Gdybyśmy tylko mierzyli sumę opadów, to można by porównywać ten rok z powodziami z 1997 i 2010 roku - ocenił premier.
|
|
fot. twitter/kprm

Sytuacja na południu Polski zrobiła się dramatyczna w związku z silnymi opadami deszczu. Stany alarmowe zostały przekroczone w kilkudziesięciu miejscach w kraju. Najtrudniej jest w woj. dolnośląskim i opolskim. W sobotę w kolejnych miejscowościach ruszały ewakuacje mieszkańców.

W sobotę po południu premier Donald Tusk pojechał do Nysy, gdzie miał odprawę ze służbami. - Tej nocy i być może przez część niedzieli opady będą rekordowe - powiedział szef rządu w sobotę.

Szef rządu zaznaczył, że niż genueński, który odpowiada za aktualną sytuację w pogodzie, jest nieprzewidywalny, a prognozy 'nie są optymistyczne'. Jego zdaniem noc będzie 'dramatycznym wyzwaniem'. - Gdybyśmy tylko mierzyli sumę opadów, to można by porównywać ten rok z powodziami z 1997 i 2010 r. Są miejsca, gdzie suma opadów jest obecnie większa niż w tamtych krytycznych latach - powiedział premier.

'Plutony ewakuacyjne' w akcji. Jak powinni zachować się Polacy na zalanych terenach?

Tusk alarmuje: Może wkrótce ewakuacja nie będzie możliwa

Donald Tusk zwrócił się do mieszkańców zagrożonych zalaniem terenów. - Chcemy gorąco poprosić wszystkich, którzy mieszkają w tych miejscach, gdzie woda podchodzi coraz wyżej, którzy czują się zagrożeni, żeby w sposób zdyscyplinowany podporządkowywali się poleceniom i prośbom straży pożarnej i policji. Chodzi tu przede wszystkim o ewakuację z miejsc, które są naprawdę zagrożone - powiedział premier.

Z przekazanych mu przez strażaków informacji wynika, że są miejscowości, w których trudno przekonać mieszkańców do opuszczenia domów. - A za godzinę, może za pięć godzin ewakuacja nie będzie możliwa - zastrzegł. Podkreślił, że służby są do tych działań przygotowane, na osoby ewakuowane czekają autokary. 'Bardzo proszę, by nie ryzykować i współpracować ze strażą i policją. Oszczędzamy czas, gdy ludność cywilna współpracuje w sposób harmonijny ze służbami' - dodał.

Premier zapewnił też, że kiedy wody opadną, służby zostaną z ludźmi. - W 1997 r. ludzie zostali bezradni, z dramatem, zalanymi wodą i błotem domami. Ludzie nie mogą zostać sami po dramatycznych wydarzeniach, wydaliśmy dyspozycje w tej sprawie - podkreślił Donald Tusk.

Pomoc finansowa dla poszkodowanych? Jest deklaracja premiera

Szef rządu zadeklarował również, że uruchomiona zostaje szybka pomoc finansowa dla osób najbardziej poszkodowanych w związku z sytuacją pogodową. - Chcemy, żeby to było bardzo szybkie, elastyczne, żeby ludzie nie musieli czekać, kiedy potrzebują takiej nagłej pomocy - powiedział.

Przekazał, że udzielanie pomocy finansowej będą koordynować wojewodowie, a na poziomie gmin rozstrzygane będzie, kto potrzebuje takiego zasiłku. Premier powiedział, że będzie to pomoc podobna do tej, jaką jego rząd uruchomił po raz pierwszy wobec poszkodowanych po przejściu serii trąb powietrznych w sierpniu 2008 roku.

Po konferencji Tusk pojechał do Głuchołaz, gdzie zagrożenie powodziowe było największe w sobotni wieczór.