Coraz bliżej doprowadzenia Ziobry przez komisję śledczą. Bodnar złożył wniosek
Zbigniew Ziobro, który kilkukrotnie był wzywany na świadka przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa, dotąd nie stawił się na jej posiedzeniu. Szefowa sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa Magdalena Sroka (PSL-TD) poinformowała dwa tygodnie temu, że komisja kieruje wniosek do Prokuratora Generalnego o wyrażenie przez Sejm zgody na zatrzymanie i doprowadzenie na przesłuchanie przed komisją byłego ministra sprawiedliwości.
Wcześniej komisja po raz czwarty podjęła próbę wezwania Ziobry w charakterze świadka. Polityk nie pojawił się i nie usprawiedliwił swojej nieobecności, mimo że do komisji trafiła opinia biegłego, który ocenił, że stan Ziobry pozwala mu na zeznawanie. Były minister sprawiedliwości zmaga się z chorobą nowotworową.
Jak mówił 13 listopada w 'Poranku Radia TOK FM' Patryk Jaskulski, poseł PO i członek sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa, wolałby uniknąć takiego obrazka, gdy Ziobro jest doprowadzany przez funkcjonariuszy. - Cały czas apeluję do Zbigniewa Ziobro, aby odezwał się do komisji, poprosił o wyznaczenie terminu. Wiemy o tym, że kwestie zdrowotne dzisiaj nie są przeszkodą. Bo gdy w poniedziałek zasłaniał się kwestiami zdrowotnymi, już we wtorek zeznawał w prokuraturze w innym charakterze osoby pokrzywdzonej. Więc mógł zeznawać - zaznaczył.