Konfederacja "jest przestraszona". "To już nie będzie takie fajne"
- "Trend na radykalną prawicę w Europie jest coraz mocniejszy" - stwierdziła Joanna Miziołek w TOK FM;
- Mimo tego Konfederacja może zacząć tracić poparcie w najbliższych wyborach, ponieważ wyborcy zaczynają poznawać program partii;
- "To, co politycy Konfederacji nazywają atakiem, jest de facto cytowaniem Konfederacji" - podkreśliła Miziołek.
Prowadzący "Poranek Radia TOK FM" Jan Wróbel wskazał, że sporą popularność w Niemczech zyskała skrajna partia AfD, wykorzystując retorykę znaną z kampanii prezydenta USA Donalda Trumpa. Redaktor zastanawiał się, czy w Polsce Konfederacja mogłaby powtórzyć ten sukces.
- Trend na radykalną prawicę w Europie jest coraz mocniejszy - potwierdziła Joanna Miziołek z "Wprostu". - Jeden z byłych współpracowników Rafała Trzaskowskiego powiedział mi, że gdyby wybory odbyły się jesienią, to Trzaskowski przegrałby je z kretesem. Partie liberalne i lewicowe odchodzą do lamusa. Ludzie w Europie czują, że żyje im się coraz gorzej - wytłumaczyła gościni "Poranka Radia TOK FM".
Posłuchaj:
Joanna Miziołek oceniła m.in. wpisy Krzysztofa Bosaka na platformie X, gdzie polityk Konfederacji publikował zdjęcia muzułmanów, którzy zebrali się przy gdańskim meczecie na koniec Ramadanu. - To pokazywanie, że Polska przestaje być homogeniczna. Za chwilę zacznie w Polsce obowiązywać pakt migracyjny. Na takich obawach partie typu AfD czy Konfederacja rosną - stwierdziła redaktorka "Wprost".
Konfederacja może być polskim AfD
O tym, że Konfederacja może być polskim AfD, mówił również Agaton Koziński z "Polska The Times". Zaznaczył jednak, że istnieje zasadnicza różnica. - To jest kwestia wypalenia głównego nurtu politycznego w całej Europie Zachodniej. Niemcy są tego fantastycznym przykładem. To nie jest tylko i wyłącznie kwestia migracji, ale i faktu, że gospodarka niemiecka stanęła w miejscu, a polityka energetyczna okazała się pasmem błędów i rozczarowań - stwierdził Koziński. - Ludzie nie chcą AfD, ale nie widzą innej opcji. W Polsce nigdy nie było wielkiej koalicji, jak w Niemczech, gdzie CDU/SPD rządziły razem przez wiele lat - dodał gość Jana Wróbla.
Kosz róż za likwidację Funduszu Kościelnego. Zakład o Konfederację w TOK FM
- Dzisiaj AfD, jak i Konfederacja, są partiami buntu. Konfederacja jeszcze się nie sprawdziła, nigdy nie rządziła, więc ludzie mówią: "dajmy im szansę" - stwierdziła Joanna Miziołek. I dodała, że według niej w tych wyborach "to się dla Konfederacji nie skończy tak dobrze, jak pokazują to sondaże". - Uważam, że poparcie dla Konfederacji zacznie spadać. To, co politycy Konfederacji nazywają atakiem, jest de facto cytowaniem Konfederacji. Ludzie zaczynają poznawać poglądy partii, którą wybrali, bo chcieli czegoś innego, niż dwa główne obozy - oceniła Miziołek.
Konfederaci się boją, bo wyborcy poznają ich program
- Konfederacja, mówiąc delikatnie, jest bardzo przestraszona - stwierdziła gościni "Poranka Radia TOK FM". - Konfederaci widzą, że to znowu może być sytuacja, jak z poprzednich wyborów, kiedy wynik w wyborach był zupełnie inny, niż poparcie sondażowe. Może się okazać, że Sławomir Mentzen, który sięgał 20 proc., zjedzie do 13 proc. To już nie będzie takie fajne - skomentowała Miziołek, dodając, że partia wówczas straci swoją pozycję i zostanie "przystawką" w ewentualnych koalicjach.