,
Obserwuj
Polityka

Hołownia zyska dzięki debacie w Końskich? "Wywyższanie się, które może ludzi denerwować"

Anna Siek
3 min. czytania
12.04.2025 17:08
Kto wygrał na debacie w Końskich? Prof. Maciej Mrozowski ocenił w TOK FM, że najlepiej wypadł Szymon Hołownia. Ale zwrócił też uwagę, że nie wszystkim wyborcom może się podobać postawa marszałka Sejmu. Ekspert mówił o "wywyższaniu się" Hołowni.
|
|
fot. Źródło: Paweł Wodzyński/East News
  • Miejscowość Końskie zapisze się w historii tegorocznej kampanii prezydenckiej. W mieście jednego dnia odbyły się aż dwie debaty z udziałem kandydatów na prezydenta;
  • Zdaniem prof. Macieja Mrozowskiego najlepiej w debacie, którą transmitowana była przez TVP, TVN24 i Polsat, wypadł Szymon Hołownia. "Dla mnie miłym zaskoczeniem i zdziwieniem był bardzo dobry występ prof. Joanny Senyszyn" - ocenił medioznawca;
  • Ekspert uważa, że Hołownia może najwięcej zyskać po debacie w Końskich, ale równocześnie zwrócił uwagę na zachowanie marszałka Sejmu. "To jest może jeszcze nie arogancja, ale trochę wywyższanie się, które może ludzi denerwować" - stwierdził.

 

Przedsmak tego, co wydarzy się podczas debaty wszystkich zarejestrowanych kandydatów i kandydatek na prezydenta, mieliśmy w piątek w miejscowości Końskie. W większej z dwóch debat, które odbyły się tego dnia w Końskich, wzięło udział ośmioro polityków i polityczek, którzy walczą o prezydenturę. Choć początkowo miała to być debata jedynie z udziałem Rafała Trzaskowskiego i Karola Nawrockiego.

Jak ocenił w TOK FM prof. Maciej Mrozowski, dobrze się stało, że zamiast debaty, której zasady sztaby wyborcze ustalałyby długo, dostaliśmy bardziej "happening kandydatów". Choć jego minusem było to, że debata trwała aż trzy godziny.

- Na dłuższą metę górę bierze dramaturgia, bo ludzie nie są w stanie (tak długo) śledzić poglądów i opinii - mówił medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego.

Kto wygrał debatę w Końskich? Styl Hołowni nie wszystkim może się spodobać

 

Zdaniem rozmówcy Filipa Kekusza podczas debaty transmitowanej przez TVP, TVN24 i Polsat mogliśmy obserwować nie tylko trzech "najważniejszych wojowników", czyli polityków z największym poparciem w sondażach, ale także dwie "panie, które wystąpiły trochę w charakterze 'matki Polki'". - Jakby nie uczestniczyły w walce, tylko zwracały się do wszystkich - mówił.

Ekspert zwrócił uwagę na zachowanie Szymona Hołowni. Marszałek Sejmu - w ocenie gościa TOK FM - próbował czasem "w imieniu narodu pogodzić" polityków mniej znanych - "harcowników". - Ale mam wrażenie, że postawił się ponad nimi i trochę chciał zdobyć punkty poprzez lekceważenie ich. To może jeszcze nie arogancja, ale wywyższanie się, które może ludzi trochę denerwować. Ale ogólnie rzecz biorąc, Hołownia wypadł chyba najlepiej, może zdobyć dodatkowe głosy - ocenił prof. Mrozowski.

Maciej Maciak i 'szokujące prorosyjskie wypowiedzi'. Czas na działania służb?

- Dla mnie miłym zaskoczeniem i zdziwieniem był bardzo dobry występ, bo tak to można nazwać, profesor Joanny Senyszyn. Jest trzecią przedstawicielką lewicy, co jej pewnie nie pomoże, ale robi się ciekawie - dodał.

Kto przegrał w Końskich?

 

Gość "Weekendu Radia TOK FM" odniósł się też do opinii, że Sławomir Mentzen, który nie pojawił się w piątek w Końskich, popełnił błąd i może stracić poparcie w sondażach. Medioznawca zwrócił uwagę na to, że polityk Konfederacji prowadzi inną kampanię niż większość kandydatów i kandydatek.

Mentzen jest największym przegranym debaty w Końskich? 'To nie pomoże w poprawie notowań'

- Jak na razie zwraca się do innego elektoratu, do młodych ludzi, którzy w ogóle nie oglądają tradycyjnych telewizji. Więc na razie nie straci. Ale jeśli dojdzie do konfrontacji (w kolejnych debatach), to może się okazać, że nie daje rady, nie jest przygotowany - stwierdził prof. Maciej Mrozowski.