,
Obserwuj
Polityka

Duda krytykuje Sikorskiego. Poszło o hasło "Cała Polska naprzód"

tokfm.pl/PAP
2 min. czytania
23.04.2025 12:21
Prezydent Andrzej Duda zabrał głos po expose wygłoszonym przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Według Dudy szef polskiej dyplomacji sprowadził swoje wystąpienie do polityki partyjnej, kończąc przemowę hasłem wyborczym Rafała Trzaskowskiego.
|
|
fot. Źródło: Andrzej Iwańczuk/REPORTER

Sikorski z hasłem Trzaskowskiego

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w swoim expose wygłoszonym w Sejmie skupił się na kwestiach bezpieczeństwa. W ponad godzinnym przemówieniu szef dyplomacji mówił o konieczności wzmocnienia zdolności obronnych Europy, utrzymania bliskiej współpracy z USA i dalszego wspierania Ukrainy. Ostro atakował Rosję. Swoje wystąpienie Sikorski zakończył słowami: "Cała Polska naprzód".

Właśnie to nie spodobało się Andrzejowi Dudzie. Prezydent zarzucił, że Sikorski wygłosił hasło wyborcze kandydata na prezydenta Koalicji Obywatelskiej, Rafała Trzaskowskiego. Według Dudy szef polskiej dyplomacji sprowadził swoje wystąpienie do polityki partyjnej.

Radosław Sikorski w Sejmie. 'Najtrudniejsze z moich wystąpień'

Prezydentowi nie spodobało się expose Sikorskiego

Duda, na konferencji w Sejmie, nawiązał do koronacji Bolesława Chrobrego na króla Polski 1000 lat temu. Ocenił, że rocznica tego wielkiego wydarzenia kontrastowała "dosyć boleśnie z wystąpieniem pana ministra (Sikorskiego), a zwłaszcza z tym, co miało miejsce na końcu".

- Gdzie pan minister de facto sprowadził to wszystko do polityki partyjnej, używając hasła jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich i głośno wykrzykując je praktycznie na sali sejmowej - powiedział Duda.

Ani białego, ani czarnego dymu nad Watykanem. 'Sytuacja hipotetyczna? Nie do końca'

Prezydent dodał, że przez prawie 10 lat swojej prezydentury "zawsze z całą powagą podchodził do zapisu konstytucji mówiącego, że realizacja polityki zagranicznej przez wszystkich tych, którzy w niej uczestniczą, przede wszystkim przez prezydenta RP, ale także i przez premiera i ministra spraw zagranicznych, musi polegać na współdziałaniu".

- Nie będzie bezpieczeństwa europejskiego i nie będzie najprawdopodobniej niestety możliwości postawienia skutecznej blokady rosyjskiemu imperializmowi bez absolutnie ścisłej współpracy euroatlantyckiej, bez absolutnie ścisłe współpracy europejsko-amerykańskiej, a z mojego punktu widzenia, jako prezydenta, przede wszystkim stale zacieśnianej i umacnianej współpracy polsko-amerykańskiej - podkreślił Andrzej Duda.

Prezydent ocenił, że w związku z tym "tu jest jedna, bolesna kwestia, która ogromnie żałuję, że nie wybrzmiała w wystąpieniu ministra spraw zagranicznych". "Chyba dla nikogo nie ma wątpliwości, że Stany Zjednoczone są najpotężniejszym mocarstwem militarnym na świecie i dla nikogo chyba nie ma wątpliwości, że nie ma dziś bezpieczeństwa wobec państwa nuklearnego, jakim jest Rosja, które odrodziło swoje imperialne ambicje, bez ścisłej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi" - mówił prezydent.

- Niestety o tej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi w expose pana ministra nie było praktycznie nic - ocenił prezydent Duda.

Posłuchaj: