Mentzen zadrwił z Hołowni. Marszałek Sejmu dał się sprowokować?
Mentzen zadrwił z Hołowni
Podczas debaty prezydenckiej organizowanej przez "Super Express" Sławomir Mentzen podszedł do Szymona Hołowni. Zanim marszałek Sejmu zadał mu pytanie, lider Konfederacji wyciągnął telefon i zrobił sobie selfie z marszałkiem Sejmu.
Hołownia nie dał się sprowokować. Uśmiechnięty stanął do zdjęcia, po czym przeszedł do zadawania pytania, które przygotował dla Mentzena.
Mentzen wyciągając telefon nawiązał do zachowania polityka Polski 2050 w trakcie pogrzebu papieża Franciszka w Watykanie. Na Szymona Hołownię spadła fala krytyki po tym, jak sieć obiegło jego zdjęcie z telefonem w dłoni podczas ceremonii. - Człowiek przestał robić telewizyjne przedstawienie, ale nawyki pozostały - skomentował europoseł PiS Daniel Obajtek. Z kolei poseł Lewicy Tomasz Trela zaapleował: "Trochę powagi panie marszałku".
Szymon Hołownia tłumaczył z kolei, że "trzeba wstydu nie mieć, by w takiej chwili kręcić polityczną wojnę". Tłumaczył, że dokumentował wydarzenie i pragnął uwiecznić momenty, które były szczególne dla wielu obecnych, w tym dla Polaków. - Modlimy się, przeżywamy, dokumentujemy i zapamiętamy na zawsze - dopowiedział Hołownia. Zapewnił, że nie robił sobie selfie, a dwa zdjęcia: tłumu na placu Świętego Piotra i wynoszonej trumny papieża z bazyliki, wyliczył.