,
Obserwuj
Polityka

Kto wygrał debatę prezydencką? "Główny cel na najbliższy tydzień kampanii"

3 min. czytania
24.05.2025 09:53
- Dla mnie wygrał Rafał Trzaskowski. Gdybym miał ustawiać ocenę za tę debatę, jako wykładowca akademicki, to bym powiedział, że Karol Nawrocki ma trójkę z plusem, a Rafał Trzaskowski 4 z plusem, może nawet blisko piątki - tak piątkową debatę prezydencką skomentował w TOK FM dr Paweł Kowalski z Uniwersytetu Łódzkiego.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Za nami ostatnie starcie między Karolem Nawrockim a Rafałem Trzaskowskim przed drugą turą wyborów. Przez blisko dwie godziny kandydaci na prezydenta starali się przekonać do siebie nieprzekonanych, odpowiadając na pytania z sześciu bloków tematycznych, w tym z zakresu: zdrowia, polityki społecznej, bezpieczeństwa, sprawy międzynarodowych czy gospodarki. Podczas tej debaty, inaczej niż w poprzednich, zadawali sobie pytania nawzajem, bez udziału dziennikarzy. Mieli też czas na ripostę, a na koniec na swobodną wypowiedź.

- Dla mnie wygrał Rafał Trzaskowski. Gdybym miał ustawiać ocenę za tę debatę, jako wykładowca akademicki, to bym powiedział, że Karol Nawrocki ma trójkę z plusem, a Rafał Trzaskowski czwórkę z plusem, może nawet blisko piątki - skomentował w TOK FM dr Paweł Kowalski z Pracowni Marketingu Politycznego, Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego.

Wskazał przy tym, że Rafał Trzaskowski był w bardzo dobrej formie, energiczny, pewny siebie, szybko ripostował, a także mówił wprost do kamery. Karol Nawrocki z kolei, zwrócił uwagę ekspert, większość odpowiedzi czytał z kartki. - Często nawet nie słuchał tego, co powiedział Rafał Trzaskowski, bo już miał przygotowaną puentę, by wskazać negatywne elementy czy to Rafała Trzaskowskiego, czy Koalicji Obywatelskiej - dodał w rozmowie z Piotrem Jaśkowiakiem.

Kto wygrał debatę prezydencką? Dwie strategie

W ocenie gościa TOK FM, kandydaci posłużyli się dwoma różnymi strategiami komunikacji perswazyjnej. - Rafał Trzaskowski stosował strategię, którą nazywamy centralną strategią perswazji. Jest ona oparta o wykorzystanie racjonalnej argumentacji, a więc liczby, fakty, wynikanie przyczynowo-skutkowe - dopowiedział dr Paweł Kowalski. Zastrzegł też od razu, że ma ona na celu zmianę postaw, ale w dłuższej perspektywie.

- Z kolei Karol Nawrocki wykorzystywał strategię, którą nazywamy peryferyjną, czyli starał się wykorzystywać emocje, odwoływał się do różnych argumentów, które mają wzbudzać lęk, strach, proste skojarzenia. Także jego wygląd, intonacja, gestykulacja, sposób zachowania się miał za zadanie przede wszystkim budować emocjonalne reakcje odbiorców - dodał. Podkreślił przy tym, że strategia ta "dosyć" szybko i łatwo zmienia postawy, ale nie są one trwałe. Stąd, tłumaczył, efekt debaty będzie "odłożony", a widoczny bezpośrednio w przyszłym tygodniu.

Zdaniem eksperta, Rafał Trzaskowski "zdecydowanie" przedstawiał też siebie jako polityka, który jest sprawczy, ma doświadczenie i wiedzę oraz osiąga sukcesy w w zarządzaniu instytucjami państwa. Przy czym, jak podkreślił, kandydat KO starał się mobilizować przede wszystkim własny elektorat - zwracał się głównie do wyborców centrolewicowych, a "odpuścił sobie" wyborców Grzegorza Brauna, również w części wyborców Sławomira Mentzena.

- Bardzo krytycznie się wypowiadał np. o ojcu Rydzyku i rozmaitych profitach, z których ten korzystał podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości. Również jego apel czy podkreślanie w wypowiedzi elementów lewicowych, np. obrona mniejszości LGBT przed atakami ze strony Karola Nawrockiego, pokazywały wyraźnie, jaki jest jego główny cel, jeżeli chodzi o najbliższy tydzień kampanii - podkreślił dr Paweł Kowalski.

Inna rzecz, jak zastrzegł, że Rafał Trzaskowski chciał zdemobilizować także część zdecydowanych wyborców prawicy - starał się przede wszystkim pokazać negatywny wizerunek Karola Nawrockiego.

Z kolei Karol Nawrocki, ocenił wykładowca Uniwersytetu Łódzkiego, próbował "skleić" Rafała Trzaskowskiego z Donaldem Tuskiem. - Straszenie imigrantami, ataki na Unię Europejską, na Niemcy to był standardowy repertuar. Jego celem było pokazanie, że jest twardym facetem, nieustraszonym w walce na pięści, dającym sobie radę w każdej sytuacji. Innymi słowy: Karol Nawrocki starał się prezentować głównie maczystyczne wręcz cechy - podsumował ekspert w TOK FM.

Kto wygrał debatę prezydencką? 'Informacje o jego śmierci były przesadzone'