,
Obserwuj
Polityka

Rekonstrukcja i co dalej? "Od tego, kto zostanie w rządzie, Polakom nie będzie żyło się lepiej"

MSZ-M/tokfm.pl
3 min. czytania
12.07.2025 09:57
W rekonstrukcji ważna będzie nie tylko kwestia resortu i podziałów, ale i przyspieszenie wdrażania tematów, co do których porozumieliśmy się w umowie koalicyjnej - przyznał w TOK FM Dariusz Standerski. Powodem przesunięcia terminu rekonstrukcji rządu ma być urlop marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Rekonstrukcja rządu miała ujrzeć światło dzienne w połowie lipca. Premier przesunął datę na 22 lipca. Jak poinformował w środę Włodzimierz Czarzasty, o zmianę daty poprosił marszałek Szymon Hołownia.

- Jeśli chodzi o rekonstrukcję rządu, ważna będzie nie tylko kwestia resortu i podziałów, ale i przyspieszenie wdrażania tematów, co do których porozumieliśmy się w umowie koalicyjnej -przyznał w 'Wyborach w TOK-u' wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski z Nowej Lewicy. Gość Tomasza Setty w TOK FM podał przykład energetyki.

- Podział odziedziczyliśmy po poprzednikach. To jest m.in. jeden z ważniejszych przedmiotów tej rekonstrukcji, żeby energetyka nie była porozdzielana po kilku resortach, tak jak było za rządów Prawa i Sprawiedliwości - wskazał Dariusz Standerski. I dodał, że "dzisiaj widzimy, że taki podział administracji rządowej powoduje spowolnienia".

'Dzieje się'. Tusk gna na ścianę. Hołownia dał się złapać na haczyk Kaczyńskiego. Kto potrzebuje Dudy?

Marta Cienkowska, wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Polski2050 podkreśliła, że "renegocjacja umowy koalicyjnej jest niezbędna". - Chcielibyśmy ustalić konkretne rzeczy, które są do zrobienia na najbliższe dwa lata, a o których my mówimy bardzo głośno. To oczywiście jest kwestia mieszkań, ale również ustawy asystencji osobistej, kwestia odpolitycznienia spółek skarbu państwa, kwestia ustawy o mediach publicznych, która w zasadzie za moment wejdzie na rząd - wyliczyła gościni TOK FM.

Posłuchaj:

- Z lekkim niepokojem przyglądamy się temu, co dzieje się w Koalicji - skomentował Wojciech Machulski z Konfederacji. - Uważam, że to jest zmarnowany czas dla naszego kraju. Jest bardzo wiele wyzwań, bardzo wiele rzeczy do załatwienia, a to się nie dzieje - wskazał gość Tomasza Setty w 'Wyborach w TOK-u'. I dodał, że ma wrażenie, że "tutaj cały czas się rozmawia tylko o personaliach". - Ilu będzie tych ministrów? Teraz jest 120, może będzie 105, może będzie 98. Wydaje mi się, że od tego, kto zostanie w rządzie, a kto w tym rządzie nie zostanie, Polakom nie będzie żyło się lepiej - ocenił Machulski.

Rekonstrukcja przesunięta przez urlop Hołowni?

Do rekonstrukcji rządu ma dojść między 22 a 25 lipca. Według źródeł PAP zbliżonych do koalicji, powodem przesunięcia terminu rekonstrukcji rządu miał być urlop marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który rozpoczął się w czwartek, 10 lipca. Polska Agencja Prasowa zaznaczyła, że do czasu nadania depeszy nie udało się potwierdzić w Kancelarii Sejmu, że marszałek Sejmu faktycznie przebywa na urlopie.

W sobotę rzeczniczka Szymona Hołowni Katarzyna Karpa-Świderek poprosiła o sprostowanie informacji. Jak podkreśliła, nie jest prawdą, iż marszałek Sejmu rozpoczął w czwartek urlop. "Marszałek w minionym tygodniu pracował. W piątek przebywał na miejscu, w Kancelarii Sejmu. Ponieważ informacja o urlopie w tym czasie jest nieprawdą, Państwa tezy o tym, że urlop był przyczyną późnych głosowań w środę także jest nieprawdą" - napisała w mailu.

Rzeczniczka wspomniała, że próba kontaktu PAP z Kancelarią Sejmu w celu weryfikacji informacji "miała miejsce po godzinach pracy urzędu i poza oficjalnym kanałem mailowym". "Prośba została mi wysłana w piątek o godzinie 19:23 SMS-em!" - dodała.

W środę współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty poinformował, że na wniosek marszałka Sejmu Szymona Hołowni rekonstrukcja rządu zostaje przesunięta o tydzień na 22 lipca. - Marszałek argumentował, że musi poukładać wszystkie sprawy związane ze swoją partią oraz sobą - dodał.

W czwartek w kontekście przesunięcia terminu rekonstrukcji premier Donald Tusk mówił o „względach osobistych" Hołowni; doprecyzował, że podana przez Czarzastego data 22 lipca jest „nieporozumieniem", a do rekonstrukcji dojdzie w trakcie następnego posiedzenia Sejmu przewidzianego na 22-25 lipca.

Posłuchaj: