Prawnik "babci Kasi" o decyzji Andrzeja Dudy. "Polska nam brunatnieje"
- Robert Bąkiewicz został częściowo ułaskawiony przez prezydenta. Decyzja Andrzeja Dudy dotyczy wymierzonej mu w 2023 roku kary ograniczenia wolności, czyli obowiązku pracy na cele społeczne;
- Sprawa dotyczy zaatakowania i zepchnięcia ze schodów aktywistki znanej jako 'babcia Kasia'. Do zdarzenia doszło jesienią 2020 roku, po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, którym kierowała Julia Przyłębska ws. zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych;
- 'Pani Katarzyna zawiodła się tą decyzją, której też się w pewnym stopniu spodziewała' - powiedział w TOK FM prawnik aktywistki - mec. Jerzy Jurek.
Prezydent Andrzej Duda częściowo ułaskawił działacza środowisk narodowych Roberta Bąkiewicza ws. naruszenia nietykalności aktywistki - podała we wtorek prokuratura. Decyzję o ułaskawieniu prezydent podjął dzień po tym, jak prokurator generalny Adam Bodnar zdecydował, że Bąkiewicz powinien odbyć zasądzoną za to karę polegającą na pracach społecznych.
Sprawa dotyczy zrzucenia ze schodów Katarzyny Augustynek, znanej powszechnie jako "babcia Kasia" jesienią 2020 roku. Kobieta protestowała po wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji przed kościołem Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu.
- Pani Katarzyna jest znana na ulicy warszawskiej i nie tylko ze swojego temperamentu i zawiodła się tą decyzją, której też się w pewnym stopniu spodziewała. Więc proszę mnie zwolnić z obowiązku komentowania jej emocjonalnych reakcji pod wpływem chwili - skomentował w "TOK 360" adwokat kobiety mec. Jerzy Jurek.
Robert Bąkiewicz "ukrywa majątek"?
Prawnik oświadczył, że po zapoznaniu się z komunikatem prasowym pana prezydenta dotyczącym motywów ułaskawienia uważa, że "motywy są dalece nietrafne i nieprawdziwe". - Bo jeżeli jest mowa chociażby o pozytywnej opinii środowiskowej, to pan Bąkiewicz od roku nie zechciał się rozliczyć z zapłaty nawiązki, od roku jest prowadzona wobec niego egzekucja. Pan Robert Bąkiewicz uchyla się od obowiązku tej zapłaty. I śmiem twierdzić, że skoro co i rusz pojawia się w nowych garniturach w czasie swoich różnych akcji, to ukrywa swój majątek - powiedział rozmówca Wojciecha Muzala.
Mec. Jurek wskazał także, że przyjął tę decyzję "ze smutkiem". - To jest kolejne potwierdzenie, że ten pierwiastek brunatny w Polsce cały czas rośnie i Polska nam brunatnieje. Taka sytuacja, kiedy taki osobnik używa przemocy motywowanej tym, że jakaś manifestacja mu się nie podoba, powinno taką osobę przynajmniej na jakiś okres całkowicie wyłączyć z życia publicznego - stwierdził prawnik.
Duda ułaskawił Bąkiewicza. Wiceminister nie kryje zdziwienia. 'Nie ma nic bardziej obrzydliwego'
- Natomiast w przypadku pana Roberta Bąkiewicza jego pewnym elementem obrony był start w wyborach w czasie, który zbiegł się z rozpatrywaniem jego apelacji. I jego reakcją na prawomocność tego wyroku było kwestionowanie sądu jako takiego - kwestionowanie podstaw porządku prawnego w Polsce. Od początku zapowiedział, że się nie podporządkuje tej karze i że jej nie uznaje. Moim zdaniem postawa takiego sprawcy nie zasługuje na łaskę, przynajmniej do momentu, kiedy nie rozpocznie wykonywania kary - podsumował pełnomocnik "babci Kasi".