Tusk to "fenomenalny uwodziciel", ale "nie radzi z ogarnięciem rządu". "Bardzo to cienko wygląda"
Rząd Donalda Tuska nie ma dobrych notowań, a do tego obóz rządowy ma na koncie spektakularną porażkę w wyborach prezydenckich. Ale mimo tego - zdaniem Pawła Piskorskiego - rząd Donalda Tuska dotrwa d wyborów w 2027 roku.
- Tusk był w świetnej formie w kampanii 2023 roku, gdzie ta forma uleciała? - pytała swojego rozmówca Karolina Lewicka.
- Mnie się wydaje, że on jest politykiem - fenomenalnym uwodzicielem. Potrafi rozmawiać z ludźmi, urzekać tłumy, rozmówców. On jest komunikatorem doskonałym, teraz słabszym. Niewątpliwie Donald ma bardzo duże talenty wrodzone i rozwinięte w toku swoich doświadczeń. Natomiast uważam, uważałem i mówiłem o tym publicznie, że on jest po prostu fatalnym zarządcą (...). On nie potrafi rozdać zadań, zebrać ludzi, zmobilizować, nie potrafi wytyczyć kierunków - ocenił były polityk Platformy Obywatelskiej, przypominając, że wielokrotnie krytykował za to Tuska i miał rację.
Donald Tusk skomentował ułaskawienie Bąkiewicza. Błyskawiczna reakcja Andrzeja Dudy
- Dzisiaj też rząd nie mówi Polakom, po co rządzi. Donald sobie nie radzi z ogarnięciem tego rządu - dodał gość "Wywiadu politycznego".
Zdaniem Piskorskiego rekonstrukcja rządu niewiele zmieni i nie będzie "wizerunkowego przełomu". - Bo wszyscy już po prostu mają dosyć tej rekonstrukcji (...). Bardzo cienko to wygląda. Jeśli Donald Tusk myśli o tym, żeby ratować i poprawiać wynik, to zdecydowanie musi poprawić komunikację (rządu) - stwierdził rozmówca Karoliny Lewickiej, podkreślając, że rekonstrukcja rządu, to "zmarnowana okazja".
Posłuchaj całej rozmowy Karoliny Lewickiej z Pawłem Piskorskim: