Ta decyzja Żurka zwróciła uwagę dr Hanny Machińskiej. "Naprawdę przełomowa"
- Nowy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na konferencji prasowej w czwartek przedstawił swoje plany i ogłosił pierwsze decyzje - nie tylko personalne;
- Dr Hanna Machińska w TOK FM chwaliła Żurka. Zwróciła uwagę na decyzje dotyczące Fundusz Sprawiedliwości;
- Była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich pochwaliła zapowiedź ws. uruchomienia centrów pomocy pokrzywdzonym;
- Gościni TOK FM zwróciła uwagę na brak wsparcia m.in. dla rodzin osób, które zginęły po interwencjach policji.
Nowy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na konferencji prasowej w czwartek przedstawił swoje plany i ogłosił pierwsze decyzje - nie tylko personalne. Jak komentowała w 'Poranku TOK FM' dr Hanna Machińska, nowy minister podczas dwugodzinnej konferencji przedstawił "wiele niezwykle ważnych punktów". Była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciła uwagę na deklaracje Żurka ws. Funduszu Sprawiedliwości.
- Nie mówię w kontekście rozliczeń, ale wydawania tych pieniędzy w sposób taki, który przyniesie rzeczywistą pomoc ofiarom, rodzinom ofiar - mówiła rozmówczyni Jacka Żakowskiego i pochwaliła nowego ministra za rozpisanie konkursu w ramach Funduszu Sprawiedliwości.
- Zapowiedź utworzenia centrów pomocy pokrzywdzonym w 48 ośrodkach to jest naprawdę przełomowa decyzja - oceniła gościni 'Poranka TOK FM'. - Mam do czynienia z ofiarami przestępstw. Na przykład właściwie kompletnie niezabezpieczone zostały rodziny osób, które zginęły po interwencjach policji. To jest skandal, bo w pierwszym rzędzie te rodziny powinny być wspomagane - stwierdziła była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich.
Co z rozliczeniami policji?
Według prawniczki prokuratura powinna zwiększyć wysiłki, by ustalić i rozliczyć winnych policyjnych przestępstw i nadużyć.
- Nie może być tak, że te procedury ciągną się w nieskończoność, że umarzane są postępowania - podkreśliła. Dodała, że "tam, gdzie dochodziło do drastycznego naruszenia praw jednostki" postępowania powinny być objęte nadzorem prokuratorskim. - Mamy 600 spraw objętych nadzorem prokuratorskim, to jest za mało - zaznaczyła.
Jak oceniła, w prokuraturze "dochodzi do marnotrawstwa sił i środków". - Jedna z ostatnich spraw przeciwko aktywistce, która pomagała i była pełnomocniczką imigrantów. Okazało, że akt oskarżenia był tak skandaliczny, że prokurator zgadzał się na absolutnie bzdurny akt oskarżenia. Ostatecznie kobieta została uniewinniona - relacjonowała dr Machińska w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Bąkiewicz kontra inni. Wspólny marsz dla powstańców? 'Nie ma mowy'