,
Obserwuj
Polityka

Prezydent tylko dla swoich? Karolina Lewicka rozlicza Andrzeja Dudę

tokfm.pl
2 min. czytania
05.08.2025 06:34
- Moim zdaniem Andrzej Duda bardzo kiepsko na tym stanowisku zasłużył się ojczyźnie - mówi Karolina Lewicka, która podsumowuje 10 lat ustępującego prezydenta. - To, co mu pozostaje, to chyba polityczna emerytura. Ewentualnie wykłady w szkole medialnej ojca Tadeusza Rydzyka - dodaje.
|
|
fot. TOK FM
  • Andrzej Duda kończy 10-letnią prezydenturę; Karol Nawrocki obejmuje urząd;
  • Karolina Lewicka: Duda był prezydentem tylko swojego środowiska;
  • "Śmieszny i straszny" - tak dziennikarka TOK FM ocenia styl rządzenia Dudy;
  • W ocenie Lewickiej Duda nie ma politycznej przyszłości.

W środę odbędzie się uroczyste zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta. Oznacza to, że po dekadzie ze stanowiskiem oficjalnie pożegna się Andrzej Duda. Z czego go zapamiętamy? O tym w nowym filmie TOK FM opowiada Karolina Lewicka. Zobacz wideo:

Lewicka przypomina, że swoje rządy ustępujący prezydent rozpoczął od "wątpliwej jakości ułaskawienia panów Kamińskiego i Wąsika oraz od wygrażania konkurentom politycznym, że zależy im tylko na tym, by im ojczyznę dojną wrócić". - A kończy na ułaskawieniu Roberta Bąkiewicza i wyrażaniu żalu, że w Polsce nie wiesza się zdrajców. Wyszło pewnie przypadkiem, ale wygląda na klamrę - zauważa dziennikarka TOK FM, prowadząca "Wywiad Polityczny" i czwartkowy "Poranek TOK FM".

Jakim prezydentem był Andrzej Duda? "I śmieszny, i straszny"

 

- Andrzej Duda jest dla mnie postacią (...) i śmieszną, i straszną - przyznaje dalej Lewicka. Śmieszność, jak wyjaśnia, wynika z tego, w jaki sposób jak prezydent "celebruje własną osobę". Chodzi o mimikę czy sposób mówienia. Według dziennikarki TOK FM prezydent może sobie wyobrażać, że dodaje sobie w ten sposób powagi. - A tymczasem staje się wręcz komiczny - uważa Lewicka.

Straszność zaś wynika - zdaniem dziennikarki - "ze sposobu uprawiania polityki". - Jątrzył, obrażał, dzielił, był prezydentem wyłącznie swojego środowiska, demokracji nie rozumiał, nie poważał prawa, nie zawsze przestrzegał. Rację stanu mylił z interesem partyjnym. I na dodatek był gotów iść po drugą kadencję po trupach, wtedy, kiedy Jarosław Kaczyński z Adamem Bielanem pichcili mu wybory kopertowe - przypomina prowadząca "Poranek TOK FM" i "Wywiad polityczny".

Emerytura u Rydzyka

 

Co będzie dalej? Lewicka zauważa, że Duda marzy o stanowisku premiera w przyszłym rządzie PiS i Konfederacji. - Tutaj też chyba próżne nadzieje. Andrzej Duda raczej nikomu do niczego nie będzie już potrzebny - podkreśla.

Jej zdaniem Kaczyński nie będzie chciał skorzystać z potencjału ustępującego prezydenta, a Konfederacja ma swoich polityków. - Frakcji w Prawie i Sprawiedliwości Andrzej Duda nie ma, pozycji na arenie międzynarodowej sobie nie zbudował, Donald Trump z pewnością nie będzie o nim pamiętał. To, co mu pozostaje, to chyba polityczna emerytura. Ewentualnie wykłady w szkole medialnej ojca Tadeusza Rydzyka. Na koniec jednozdaniowe podsumowanie tej prezydentury: moim zdaniem Andrzej Duda bardzo kiepsko na tym stanowisku zasłużył się ojczyźnie - kwituje Karolina Lewicka.