Kto zapłaci za obietnice Nawrockiego? "Można zgłosić ustawę, że energia będzie za darmo"
- Maciej Witucki z Konfederacji Lewiatan skomentował zapowiadaną przez Karola Nawrockiego "ofensywę legislacyjną";
- Ekspert wskazał, że takie działania są rolą rządu, a nie prezydenta;
- "Do ustaw w rodzaju obniżki rachunków za prąd będą dopłacać podatnicy" - ostrzegł też Witucki w TOK FM;
Zaprzysiężenie Karola Nawrockiego odbędzie się 6 sierpnia. Jak podał money.pl, już teraz "trwa opracowywanie planu działania w pierwszych dniach i tygodniach prezydentury Karola Nawrockiego. Plan zakłada, że w ciągu pierwszych dwóch tygodni nowy prezydent złoży co najmniej 5-6 projektów ustaw".
- Oczekiwanie jest takie, by prezydent pozostał prezydentem, a rząd rządem - skomentował w TOK FM przewodniczący Rady Głównej w Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki.
Jak podkreślił przy tym, "w ramach tej inicjatywy można działać albo w sposób odpowiedzialny, albo nieodpowiedzialny". - Można zgłosić ustawę o tym, że energia będzie za darmo dla wszystkich Polek i Polaków, albo że kwota wolna od podatku to będzie 600 tys. zł. W którymś momencie i tak będzie dopłacać do tego państwo, a państwo oznacza: my - zaznaczył gość Tomasza Setty.
Prezydent Nawrocki zacznie z przytupem? 'Może będzie chciał zrobić taką zagrywkę'
Ekspert przyznał też w audycji "EKG", że po latach manipulowania cenami energii "naprawdę nie wie, jakie są realne koszty energii". - Uszczęśliwimy na chwilę obywateli tym, że dostaną kolejne zamrożenie, ale skutkiem tego Ministerstwo Finansów będzie musiało w którymś momencie sięgnąć do kieszeni podatników - dopowiedział.
Podkreślił w tym kontekście, że rolą prezydenta jest "bardziej kontrolne niż aktywne oddziaływanie na gospodarkę". I przypomniał, że politykę gospodarczą w Polsce prowadzi Rada Ministrów. - Prezydent jest patronem dialogu społecznego. To jest ten ostateczny arbiter - stwierdził przedstawiciel Konfederacji Lewiatan.
Posłuchaj:
"Rozdwojenie jaźni"
- A czy w nowym resorcie Andrzej Domański będzie w stanie wypracować takie rozwiązania, które są potrzebne biznesowi? - chciał też wiedzieć prowadzący. Chodzi o fakt, że w ramach rekonstrukcji resort rozwoju i resort finansów zostały połączone w Ministerstwo Finansów i Gospodarki.
- To jest rozdwojenie jaźni w przypadku tego typu resortów - odpowiedział Maciej Witucki.
Zastrzegł przy tym, że samo rozwiązanie nie jest "super oryginalne". - Wiadomo, że przy napiętym budżecie to ogranicza niektóre rzeczy deregulacyjne, choć jest bardzo wiele takich, które niekoniecznie muszą wymagać miliardów złotych - zapewnił przedstawiciel Konfederacji Lewiatan.
Jako przykład podał "ucyfrowienia kolejek" do lekarzy w Polsce, które może kosztować 500-600 mln zł. - To ogromna kwota, ale też nie tak wielkie pieniądze, jak różnej maści podnoszenie pomocy socjalnej -skwitował gość TOK FM.