Nawrocki zapowiada powrót praworządności. "Podpalacz chce gasić pożary"
- Karol Nawrocki w orędziu prezydenta zapowiedział, że chce zorganizować w sierpniu spotkanie Rady Gabinetowej;
- Prof. Piotr Osęka w TOK FM stwierdził, że jest to jedna ze strategii walki z rządem;
- "Całe to przemówienie było jedną wielką krzepkością, dziarskością i testosteronem" - ocenił orędzie prof. Osęka;
- Prowadząca "Poranek TOK FM" Karolina Lewicka skomentowała słowa Nawrockiego o "przywracaniu praworządności", że to sytuacja, jakby "podpalacz chciał gasić pożary".
Karol Nawrocki został w środę zaprzysiężony na Prezydenta RP. Prowadząca "Poranek TOK FM" Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że w przemówieniu Karola Nawrockiego wielokrotnie padało słowo "naród" i "narodowy".
- W orędziu prezydenta dość wyraźne było przeciwstawienie narodu jako esencji polskości oraz klasy politycznej, jako obszaru zepsucia i kłótni, ponad które prezydent będzie się wynosił - skomentował prof. Piotr Osęka z Instytutu Studiów Politycznych PAN. I dodał, że w przemówieniu Nawrocki mówił, jakby naród jednomyślnie popierał prezydenta.
Nawrocki wchodzi na ring z Tuskiem
Karolina Lewicka oceniła, że choć prezydent zapewniał, że będzie rozjemcą w politycznych sporach, to jego orędzie miało konfrontacyjny charakter. - Karol Nawrocki wchodzi na ring i szykuje się do walki z rządem. Po drugiej stronie ringu jest zasiadający w ławach premier - stwierdził prof. Osęka, wskazując, że jedną ze strategii walki będzie zapowiedziana na sierpień Rada Gabinetowa, w ramach której prezydent spotyka się z członkami Rady Ministrów.
Posłuchaj:
Gość Karoliny Lewickiej przypomniał, że Lech Kaczyński sięgnął po taką taktykę. Rady Gabinetowe odbywały się "w błysku fleszy, wśród kamer i mikrofonów". - Premier Donald Tusk z prezydentem Lechem Kaczyńskim toczyli taką elegancką grę na kopniaki pod stołem: kto komu bardziej podłoży nogę, żeby tamten gorzej wypadł przed kamerami. Myślę, że teraz będzie podobnie. To będzie wojna na to, kto bardziej da się ponieść emocjom - ocenił prof. Osęka.
Według eksperta obie strony powinny "ważyć każde słowo". - Ten, któremu pierwszemu puszczą nerwy na wizji, będzie przegranym pierwszego starcia.
'To mógł być błąd Nawrockiego'. Były szef BOR ostrzega
Krzepkość, dziarskość, testosteron
Karol Nawrocki w orędziu podkreślił, że będzie "głosem tych, którzy chcą Polski normalnej". - To jest dzielenie: Polska normalna, nienormalna. Jak mówimy, że my jesteśmy patriotami, to zawsze gdzieś pojawia się ten obóz przeciwny, czyli zdrajca - skomentowała Karolina Lewicka. Prof. Osęka dodał, że to odsłona wojny kulturowej.
- Mocne podkreślenie, że opozycja to są i zdrajcy i ludzie wynaturzeni, a my jesteśmy moralnie czyści i krzepcy, dziarscy - ocenił profesor z Instytutu Studiów Politycznych PAN. - Całe to przemówienie było jedną wielką krzepkością, dziarskością i testosteronem - dodał.
Nawrocki o praworządności. Przyznał, że ustrój jest zepsuty
Komentując słowa prezydenta Nawrockiego, że "Polska musi wrócić na drogę praworządności", prof. Osęka sięgnął po powiedzenie "diabeł ubrał się w ornat i dzwoni na msze". Gość TOK FM wskazał, że Nawrocki już teraz sam przyznaje, że był kandydatem PiS-u. I przypomniał, że to PiS doprowadził do kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce.
- Zobaczymy, jak prezydent sobie zdefiniuje tę praworządność - stwierdził ekspert. Karolina Lewicka skomentowała, że to sytuacja, jakby "podpalacz chciał gasić pożary". - Jednocześnie mówiąc, że trzeba naprawiać ustrój, Nawrocki przyznaje, że ustrój został zepsuty - dodała prowadząca "Poranek TOK FM".