,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki podpisze ustawę o reformie szpitali? "Przestańmy straszyć likwidacją porodówek"

MSZ-M
3 min. czytania
08.08.2025 09:00
Ustawa o sieci szpitali czeka na podpis prezydenta Nawrockiego. - W kuluarach nikt nie mówi o niczym innym, tylko o potrzebie reformy polskich szpitali - wskazała w "Poranku TOK FM" dr Małgorzata Gałązka-Sobotka.
|
|
fot. Arkadiusz Stankiewicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Ustawa o reformie szpitali była zapowiadana jako rewolucja w systemie ochrony zdrowia;
  • Ustawa bez poprawek przeszła przez Senat i trafi teraz na biurko Karola Nawrockiego;
  • 'Reforma szpitali należała do jednej z flagowych zmian w agendzie poprzedniego rządu, czyli koalicji PiS' - przypomniała w TOK FM dr Małgorzata Gałązka-Sobotka;
  • Gościni TOK FM zaapelowała, by nie straszyć likwidacją porodówek.

Sejm 5 sierpnia przyjął ustawę o reformie szpitali. Projekt poparł klub Lewicy, który wcześniej zapowiadał, że wstrzyma się od głosu. Klub PiS głosował przeciw, co zwiastuje weto prezydenta. Jeśli tak się stanie, Polska nie rozliczy kolejnego kamienia milowego w KPO.

Ustawa o reformie szpitali była zapowiadana jako rewolucja w systemie ochrony zdrowia. Tymczasem zmiany polegają głównie na umożliwieniu łączenia szpitali, które należą do dwóch różnych samorządów, i ułatwieniu likwidacji nierentownych oddziałów. Nowe przepisy mają dać samorządom narzędzia do elastycznego zarządzania szpitalami.

Posłuchaj:

- Nowy prezydent powiedział, że chce być prezydentem wszystkich. Będzie miał szansę to udowodnić - tak o ustawie o reformie szpitali, która bez poprawek przeszła przez Senat i trafi teraz na biurko Karola Nawrockiego, mówiła w 'Poranku TOK FM' dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektorka Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

- Reforma szpitali należała do jednych z flagowych zmian w agendzie poprzedniego rządu PiS. Minister Adam Niedzielski projektował ustawę o agencji restrukturyzacji szpitali, ta zmiana miała być zdecydowanie bardziej szeroka - przypomniała dr Gałązka-Sobotka. - To jest ustawa bardzo oczekiwana przez wszystkich, bo w kuluarach, na każdej konferencji, nikt nie mówi o niczym innym, tylko o potrzebie reformy polskich szpitali - dodała gościni Jacka Żakowskiego.

Porodówki do zamknięcia?

Reforma zakłada m.in. tworzenie i zatwierdzanie programów naprawczych dla zadłużonych, powiatowych szpitali. Prace nad ustawą trwały kilkanaście miesięcy, projekt był flagową propozycją byłej już ministry zdrowia Izabeli Leszczyny. Łączenie szpitali może zmniejszyć liczbę oddziałów położniczych w mniej zaludnionych regionach.

- Dzisiaj utrzymujemy przy życiu 327 oddziałów położniczych. Na ponad czterdziestu rodzi się mniej niż 200 dzieci rocznie, na ponad stu jest mniej niż 400 porodów dzieci - wyliczyła gościni 'Poranka TOK FM'. I dodała, że w rozmowie o likwidowanych porodówkach powinniśmy się skupić na jakości. - To, że je podtrzymamy, nie poprawi tej jakości - oceniła dr Gałązka-Sobotka.

- Powinniśmy popatrzeć na porodówkę przez pryzmat tego, czy jest dla pacjentek dobra, bezpieczna alternatywa - stwierdziła ekspertka. Podała przykład zamkniętej porodówki w Proszowicach. - Dyrektor szpitala Zbigniew Torbus mówił, że można stworzyć gwarantowane poczucie bezpieczeństwa: 'Zamiast utrzymywać porodówkę, do której dokładam 4 mln rocznie, zabezpieczę transport medyczny' - wskazała rozmówczyni Jacka Żakowskiego. I zaapelowała, by nie straszyć likwidacją porodówek. - Przestańmy straszyć likwidacją porodówek. Dlatego, że utrzymując te, na których rodzi się tylko w relacji lat 23-24 dziesięć tysięcy mniej dzieci, odbieramy pacjentom inne potrzeby - podsumowała dr Gałązka-Sobotka.