,
Obserwuj
Polityka

Tak Ryszard Terlecki wypadł z łask Kaczyńskiego. "Jarek, bo będzie katastrofa"

2 min. czytania
14.08.2025 13:56
Z najbliższego otoczenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zniknął Ryszard Terlecki, w poprzedniej kadencji szef klubu PiS w Sejmie. Jak ujawnił Jacek Gądek z "Newsweeka", chodzi o radę, jakiej Terlecki udzielił Kaczyńskiemu w czasie kampanii wyborczej.
|
|
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl
  • W kampanii prezydenckiej Terlecki doradził Kaczyńskiemu ogłoszenie rezygnacji z kierowania PiS, by wzmocnić szanse Karola Nawrockiego;
  • Po zwycięstwie Nawrockiego Kaczyński zdecydował się pozostać na stanowisku, mimo wcześniejszych wahań;
  • Pozycję Terleckiego osłabiły też inne konflikty, m.in. spór z Beatą Szydło w Małopolsce.

Choć wewnątrz PiS panuje przekonanie, że Ryszard Terlecki jest - jak ujął to Jacek Gądek - "wyborczo wyjątkowo ociężałym wagonem", to za każdym razem dostawał się do Sejmu, a to dzięki wysokiej pozycji w oczach Jarosława Kaczyńskiego. - Rysiek bez dobrego miejsca nie dostawałby się w ogóle do Sejmu - powiedział dziennikarzowi "Newsweeka" jeden z polityków PiS.

Kontrowersje wokół awansów generalskich. Generał nie gryzie się w język. 'Farsa'

Ryszard Terlecki "odstawiony na boczny tor". Zdecydowała jedna rozmowa

Relacje Kaczyńskiego i Terleckiego uległy jednak znacznemu ochłodzeniu. Choć oficjalnie politycy bliscy Nowogrodzkiej temu zaprzeczają, faktem jest, że Terlecki „"został odstawiony na boczny tor. Coraz rzadziej jest przy Kaczyńskim, coraz mniej się udziela publicznie".

Według informacji "Newsweeka" przesądzić miała sytuacja z kampanii prezydenckiej Karola Nawrockiego. Terlecki, nie wierząc w jego wygraną, doradził Kaczyńskiemu, by ogłosił rezygnację z kierowania PiS. Plan zakładał, że kongres wyborczy w połowie roku wyłoni nowego prezesa, co miało "pomóc" Nawrockiemu, bo wyborcy "mieliby już wizję PiS-u bez Kaczyńskiego jako szefa i mieliby chętniej głosować na Nawrockiego". - Terlecki poszedł na rozmowę w cztery oczy, by powiedzieć: 'Jarek, odejdź, bo będzie katastrofa w wyborach prezydenckich’' - relacjonował rozmówca z kręgu Nowogrodzkiej.

Prezydent wśród 'zwykłych ludzi'. 'Związki z kibolami nie są zarzutem, tylko faktem'

Kaczyński rozważał odejście. Po wyborach jest jak "mruczący kotek"

Kaczyński - jak już dziś wiadomo - propozycji nie przyjął. Jak ustalił "Newsweek" rozważał rezygnację dopiero po ewentualnym zwycięstwie Nawrockiego, jednak po wygranej kandydata PiS zmienił zdanie i pozostał na stanowisku. - Kaczyński jest teraz jak mruczący kotek, pławi się w sukcesie swojego kandydata - mówił jeden z działaczy.

Według rozmówców tygodnika na osłabienie pozycji Terleckiego wpłynęły także inne czynniki, m.in. brak "spacyfikowania" Beaty Szydło w Małopolsce, gdzie doszło do otwartego buntu przeciw woli prezesa w sprawie obsady władz województwa.

Posłuchaj: