,
Obserwuj
Polityka

Tusk w drodze do Berlina. Mówił o tym, co jest "priorytetem Polski"

PS
2 min. czytania
15.12.2025 18:44

- Naszym priorytetem jest, żeby żaden zapis dotyczący Polski po pierwsze nie powstał bez nas, a po drugie, jeśli już powstaną zapisy, które będą nas dotyczyły, żeby nie osłabiały, tylko wzmacniały nasze bezpieczeństwo - powiedział premier Donald Tusk przed wylotem do Berlina. W poniedziałek wieczorem w niemieckiej stolicy europejscy przywódcy spotkają się z prezydentem Ukrainy i amerykańską delegacją, by omówić propozycję planu pokojowego USA dla Ukrainy.

fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Premier Donald Tusk udaje się w poniedziałek do Berlina, gdzie weźmie udział w spotkaniu przywódców Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii i Włoch z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, poświęconym kwestii zawieszenia broni w Ukrainie. 

Spotkanie europejskich liderów z prezydentem Ukrainy odbędzie się po niedzielnych i porannych rozmowach Wołodymyra Zełenskiego z wysłannikami z USA Steve’m Witkoffem i Jaredem Kushnerem, którzy odgrywają obecnie kluczową rolę w negocjacjach między Ukrainą, Rosją i USA w sprawie ewentualnego pokoju. Niedzielne spotkanie Zełenskiego z Witkoffem i Kushnerem trwało kilka godzin.

Tusk o priorytecie Polski

Donald Tusk przed wylotem do Berlina mówił dziennikarzom, że choć rozmowy są ważne, nie należy oczekiwać natychmiastowych efektów. - Nasz wpływ jest ograniczony. Wiadomo, jak ważni aktorzy są w tej grze. Polska jest poważnie traktowana, ale żeby uzyskać swoje cele, trzeba mieć też zdrowy rozsądek i umieć wyznaczać priorytety - powiedział.

- Naszym priorytetem jest, żeby żaden zapis dotyczący Polski po pierwsze nie powstał bez nas. Po drugie, jeśli już powstaną zapisy, które będą nas dotyczyły, żeby nie osłabiały, tylko wzmacniały bezpieczeństwo Polski - zaznaczył szef rządu.

Szczyt w Helsinkach

W poniedziałek wieczorem, po rozmowach w Berlinie, premier Tusk uda się do Helsinek. Na wtorek zaplanowany został tam szczyt liderów państw tzw. wschodniej flanki Unii Europejskiej, w której poza liderami z Polski i Finlandii udział wezmą przywódcy z Litwy, Łotwy i Estonii, a także Rumunii, Bułgarii oraz Szwecji. To pierwsze spotkanie tego typu formatu.

Tematem rozmów liderów regionu będzie nieustające zagrożenie stwarzane przez Rosję, a także potrzeby reagowania na nie poprzez większe zaangażowanie wspólnoty europejskiej i instytucje unijne w inwestycje obronne na wschodniej flance.

Premier podkreślił, że ten "bardzo ścisły sojusz, który obejmuje zarówno Skandynawów, Bałtów i Polskę" jest jego najważniejszym osiągnięciem, jeżeli chodzi o politykę regionalną, a Polska stała się "filarem tego formatu". - Wiąże z tym naprawdę dużo nadziei - dodał.

Źródło: PAP, TOK FM