,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki "wylał dziecko z kąpielą"? "Nie widzi konsekwencji"

3 min. czytania
25.08.2025 20:00

- Prezydent i jego ludzie nie widzą konsekwencji tego weta - mówił w TOK FM Patryk Michalski z Wirtualnej Polski, komentując decyzję Karola Nawrockiego o niepodpisaniu ustawy o pomocy Ukraińcom. 

fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Prezydent zawetował ustawę o pomocy Ukraińcom, uzasadniając decyzję, że 800 plus powinno trafiać jedynie do pracujących w Polsce Ukraińców;
  • Patryk Michalski z Wirtualnej Polski skrytykował w TOK FM prezydenta za brak uwzględnienia konsekwencji weta;
  • "Karol Nawrocki zdecydował się na wylanie dziecka z kąpielą" - ocenił.

Prezydent zawetował ustawę o pomocy Ukraińcom. Decyzję tę motywował m.in. tym, że świadczenie 800 plus powinni dostawać tylko ci Ukraińcy, którzy pracują w Polsce. Prezydent skrytykował przepis, który pozwalał na darmowe korzystanie ze służby zdrowia uchodźcom z Ukrainy. Decyzja spotkała się z krytyką rządu i obawami ukraińskiej społeczności w Polsce.

"Prezydent i jego ludzie nie widzą konsekwencji"

- Wydaje mi się, że Karol Nawrocki odpowiada na znaczną część oczekiwań społecznych. Oczekiwałbym od prezydenta, że w sytuacji tak gigantycznego zagrożenia zza wschodniej granicy, będzie on szukał bardziej porozumienia, czemu dał wyraz w trakcie Święta Niepodległości Ukrainy, kierując ciepłe i łączące słowa do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego - komentował w "Wywiadzie Politycznym" Patryk Michalski z Wirtualnej Polski. - Ale dziś Karol Nawrocki zdecydował się na wylanie dziecka z kąpielą - dodał. Stwierdził, że "prezydent i jego ludzie nie widzą konsekwencji tego weta". - To jest gigantyczny problem, jeśli chodzi pozwolenia na pobyt osobom, które uciekały przed wojną. To problem dotyczący uprawnień lekarzy z Ukrainy - mówił.

Jego zdaniem rząd na weto prezydenta w tej sprawie "komunikacyjnie dość szybko odpowiada mimo wakacyjnej przerwy". - Czy wystarczająco? Nie wydaje mi się, ale na pierwszą linię wychodzi wicepremier Krzysztof Gawkowski, dlatego jego słowa mają trochę większe znaczenie niż szeregowych posłów - zaznaczył jednocześnie. 

Dziennikarz przypomniał, że w kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi Rafał Trzaskowski postulował ograniczenie 800 plus dla Ukraińców mieszkających w Polsce. - Na pewno jest to problem, dlatego, że będzie to propagandowo wykorzystywane przez prawicę, na co zwraca uwagę lewica, że tak się kończy próba podbierania pewnych postulatów prawicowych przez kandydatów bardziej liberalnych, otwartych - stwierdził Michalski.

"Brak zaproszenia na spotkanie w Waszyngtonie to porażka"

Rozmówca Macieja Kluczki odniósł się do ubiegłotygodniowego spotkania europejskich liderów z Donaldem Trumpem, na którym nie było przedstawiciela Polski. Odbywające się wtedy rozmowy dotyczyły negocjacji pokojowych z Rosją i gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Gość TOK FM ocenił, że brak obecności przedstawiciela polskich władz "był czymś, co powinno doskwierać wszystkim politykom". - Widzieliśmy to przerzucanie winy między kancelarię premiera a Pałac Prezydencki, tyle tylko, że jeśli Pałac Prezydencki przekonuje, że to on odpowiada za kontakty transatlantyckie, to nie można podchodzić do tego wybiórczo, tylko brać wszystko, co dobre i co złe - mówił. - Jeśli było zaproszenie na konferencję przed spotkaniem na Alasce i jego ludzie mówili, że to sukces, tak porażką jest brak zaproszenia na spotkanie w Waszyngtonie - dodał.

Według Michalskiego prezydenccy ministrowie będą próbowali przekonywać, że planowane na początek września spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie w formule jeden ja jeden będzie mieć większą wagę. - Nie ma wątpliwości, że każda wizyta prezydenta w Białym Domu ma swoje polityczne znaczenie, jeśli nawet nie przekłada się na konkretne decyzje i konkluzje. Same obrazki dla niektórych wyborców na pewno będą istotne i będą powracały przez kolejne miesiące prezydentury - powiedział.

Redakcja poleca