"Wściekli jesteśmy, co tu ukrywać". Rząd dał im trzy dni na zabranie głosu
Tylko trzy dni robocze dało MSWiA organizacjom pozarządowym na konsultacje ustawy o wycofywaniu się państwa z pomocy uchodźcom wojennym z Ukrainy. - Bulwersuje nas ta sprawa, bo to bardzo ważny akt prawny - mówiła w TOK FM Agnieszka Kosowicz, prezeska fundacji Polskie Forum Migracyjne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w pomocy Ukraińcom są planowane przez polski rząd?
- Dlaczego sposób procedowania zmian budzi kontrowersje wśród organizacji pozarządowych?
- Które formy wsparcia dla Ukraińców mogą zostać ograniczone?
Aby zrozumieć, o co chodzi w tej sprawie, trzeba wrócić do marca 2022 roku - to wtedy przyjęta została tzw. specustawa o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z inwazją Rosji. Zakładała ona m.in. ułatwienia dla Ukraińców na rynku pracy w Polsce, wsparcie mieszkaniowe i szereg innych narzędzi. O tym, że polskie władze zamierzają wycofywać się ze "specustawy" pisaliśmy na tokfm.pl kilkanaście dni temu. I teraz to właśnie się dzieje.
Niektóre obowiązujące rozwiązania rząd chce całkowicie wygasić, ale część zamierza przenieść do innych obowiązujących ustaw (np. Ustawy o systemie oświaty). Projekt zmian trafił do konsultacji dla organizacji pozarządowych. Problem polega jednak na tym, że jest na to bardzo mało czasu.
- Wściekli jesteśmy, co tu ukrywać - przyznała w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM Agnieszka Kosowicz z Polskiego Forum Migracyjnego. Podkreśliła, że teoretycznie czas na konsultacje powinien wynosić trzy tygodnie. W tym przypadku faktycznie wynosi ledwie trzy dni. - 29 grudnia dostaliśmy do konsultacji ten projekt, bo wtedy zawisł on na stronach Biura Legislacyjnego Rządu. Niektóre organizacje dostały go wcześniej mailem, to jest 23 grudnia około godziny 16:30. Bądźmy szczerzy, to już nie jest dzień, kiedy możemy zareagować - wyjaśniała rozmówczyni Macieja Kluczki. Koniec konsultacji wyznaczono na 2 stycznia.
- Bulwersuje nas ta sprawa, bo to bardzo ważny akt prawny. (…) I mamy trzy dni, żeby przeprocesować dokument, który angażuje dziewięć wielkich aktów prawnych - irytowała się Kosowicz. - Ciekawe jest to, że założenia są tutaj bardzo szlachetne i możemy im tylko przyklasnąć. Bo chodzi o to, żeby dobre zapisy z tej ustawy [o pomocy Ukraińcom, która obecnie jest - red.], przenieść do naszych standardowych przepisów. Ale tryb procedowania bardzo nam nie pasuje - wyjaśniała dalej gościni TOK FM.
Pomoc Ukraińcom w Polsce. Co może się zmienić?
Obecne przepisy o pomocy Ukraińcom obowiązują do marca. Co dalej? Prezesa Polskiego Forum Migracyjnego podkreślała, że pewne formy wsparcia muszą zostać utrzymane, bo do tego obliguje nas Unia Europejska. To chociażby dostęp do rynku pracy czy ochrony zdrowia.
- Na pewno rząd chciałby ograniczyć wsparcie mieszkaniowe. Z tym mamy już zresztą do czynienia od jesieni. W tej chwili takie wsparcie mają tylko te osoby, które są w bardzo trudnej sytuacji życiowej, np. starsze czy z niepełnosprawnościami - podawała Kosowicz. Jeśli chodzi zaś np. o dostęp do ochrony zdrowia, "myślenie rządu jest takie, by zrównywać sytuację osób z Ukrainy do obywateli polskich". - To znaczy aby prawo do pomocy medycznej było tylko dla osób ubezpieczonych - wyjaśniała rozmówczyni red. Kluczki.
Z danych MSWiA wynika, że w Polsce przebywa obecnie około 1 mln uchodźców z Ukrainy.
Źródło: TOK FM/ Pawel Wodzynski/East News