,
Obserwuj
Polska

Atutem Katarzyny Sójki jest płeć? "Mężczyzna nie podjąłby się dwumiesięcznej walki"

oprac. UA tokfm.pl
3 min. czytania
09.08.2023 12:32
Czy odwołanie Adama Niedzielskiego uspokoi sytuację w środowisku medycznym? - Nie da się dymisją ministra załatwić wszystkiego - komentowała w "Pierwszym Śniadaniu w TOK-u" dr Agnieszka Graczyk-Szuster kardiolożka, prezeska Fundacji Kobiety Medycyny. Założycielka firmy Doktor Od Serca potwierdziła, że strajk lekarzy jest przesądzony.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Adam Niedzielski został zdymisjonowany po tym, gdy w mediach społecznościowych opublikował dane dotyczące recepty, jaką na siebie wypisał poznański lekarz Piotr Pisula. Były minister w ten sposób odpowiedział na krytyczną wypowiedź lekarza, który w materiale "Faktów" TVN alarmował, że nie może wypisywać silnych leków przeciwbólowych leków np. chorym po operacjach. Nie był on jedynym, który alarmował ws. kłopotów z wystawianiem elektronicznych recept. Ale to na nim skupił się Niedzielski i zarzucił Pisule kłamstwo. Premier Mateusz Morawiecki we wtorek podjął decyzję o odwołaniu go z urzędu. Na to stanowisko powołał Katarzynę Sójkę, lekarkę, internistkę. Posłankę z okręgu kalisko-leszczyńskiego.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Czy odwołanie ministra Niedzielskiego uspokoi napiętą sytuację w ochronie zdrowia? - zastanawiał się prowadzący, Filip Kekusz.  – Nie da się dymisją ministra zmienić wszystkiego – komentowała dr Agnieszka Graczyk-Szuster kardiolożka. Prezeska Fundacji Kobiety Medycyny zwróciła uwagę na trzy sytuacje zapalne z ostatniego miesiąca, które mocno wzburzyły środowisko medyczne. Są to: dzienny limit 300 recept, upublicznienie danych poznańskiego lekarza i wprowadzenie zmian z dnia na dzień bez rozporządzenia - tylko za pomocą twittów. – Nas lekarzy obowiązują pewne zasady. Mamy odpowiedzialność karną, cywilną, zawodową. I wprowadzanie krótkim twittem pewnych zmian jest dla nas niedopuszczane – podkreśliła kardiolożka.

Dr Agnieszka Graczyk-Szuster zwróciła uwagę, że "pacjenci tracą do nas, lekarzy zaufanie". - Nikt nie chciałby, żeby upubliczniono jego dane. Ja nie chciałabym, żeby wszyscy wiedzieli, na co jestem chora i zapewne wielu pacjentów również, więc to budzi ogromny niepokój – dodała. 

"Mężczyzna nie podjąłby się dwumiesięcznej walki"

Filip Kekusz zapytał dr Graczyk-Szuster, jak ocenia nową panią minister. – Wizerunkowo dla partii rządzącej jest to doskonałe posunięcie, bo teraz jest czas dla kobiet. Jest dużo inicjatyw oddolnych przedwyborczych, które mobilizują kobiety do wyborów (...) Ale zakładam, że żaden z mężczyzn, którzy są wyżej postawieni (...),  nie podjąłby się dwumiesięcznej walki – komentowała. Kardiolożka dodała, że choć Sójka jest ze środowiska, to nic nie oznacza i dodała, że wcześniej jej nie znała.

- To jest taka osoba wstawiona tylko do wyborów - stwierdziła gościni. 

Strajk się odbędzie

Jak udało się ustalić "Dziennikowi Gazecie Prawnej", środowisko lekarskie jest zdeterminowane do przeprowadzenia akcji protestacyjnej. Jakie postulaty znajdą się na sztandarach? - Postulujemy, żeby każde zmiany, które dotyczą lekarzy i pacjentów, były dyskutowane i opiniowane przez środowisko lekarskie (...) Będziemy też dyskutować o tym, jak ma wyglądać ustawa o jakości, która została przyjęta przez Sejm i pewnie zostanie podpisana przez prezydenta. Sama ustawa nie rozwiąże problemów. Będziemy się domagać komunikacji – nie tylko pomiędzy ministerstwem a środowiskiem medycznym, lekarskim, pielęgniarskim, ale również będziemy musieli popracować nad tym, jak poprawić swoją komunikację w naszych zespołach wewnątrzlekarskich, bo odgórne narzucanie pewnych rozporządzeń niczego nie zmieni - wymieniała gościni Filipa Kekusza.

Lekarka podkreśliła, że głównym postulatem jest wzięcie pod uwagę zdania środowiska medycznego. – Nie da się pracować w systemie, w którym odgórnie narzucane są pewne zasady – argumentowała. – Środowisko jest bardzo zbulwersowane i potrzeba dużo pracy, żeby porozumieć się z ministerstwem – podsumowała dr Agnieszka Graczyk-Szuster.