,
Obserwuj
Polska

"W Polsce przemoc domowa ma płeć". Jest apel do resortu sprawiedliwości

3 min. czytania
14.07.2026 06:43

Organizacje pozarządowe domagają się od Ministerstwa Sprawiedliwości powołania specjalnego zespołu badającego przypadki śmiertelnej przemocy domowej, wzorowanego na brytyjskim systemie "Domestic Homicide Review". - Najwięcej zabójstw ma miejsce z rąk obecnych lub byłych partnerów w sytuacji rozstania - mówiła w TOK FM prawniczka i kryminolożka Alicja Serafin.

Mężczyzna w kajdankach (zdjęcie ilustracyjne)
Mężczyzna w kajdankach (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Piotr Kamionka/REPORTER
  • Tylko w pierwszych tygodniach lipca w Polsce doszło do kilku brutalnych morderstw na kobietach (m.in. w Jędrzejowie, Skawinie czy Lutyni);
  • Zdaniem Alicji Serafin, prawniczki, kryminolożki i współzałożycielki fundacji "Femiside in Poland" prawdziwa skala zjawiska pozostaje w naszym kraju nieznana. Głównie z powodu tak zwanej luki w danych (femiside data gap);
  • Organizacje pozarządowe chcą powołania specjalnego zespołu badającego przypadki śmiertelnej przemocy domowej. 

Nie ma tygodnia bez informacji o kolejnej kobiecie zabitej przez partnera, byłego partnera albo członka rodziny. Tylko w tym miesiącu była to m.in. 29-latka z Jędrzejowa, 35-latka ze Skawiny, a także jej matka i 8-dniowa córka. Jest też śledztwo w Łodzi, gdzie prokuratura bada śmierć 30-latki po brutalnym gwałcie. Organizacje, które zajmują się przeciwdziałaniem przemocy, apelują do rządu o powołanie specjalnego zespołu "do spraw badania przypadków przemocy wobec kobiet ze skutkiem śmiertelnym". 

Jedna z autorek apelu Alicja Serafin prawniczka, kryminolożka i współzałożycielka fundacji Femicide in Poland była gościem TOK FM.

- Instytucja ta zajmowałaby się przede wszystkim badaniem skali zabójstw kobiet w naszym kraju, w tym również kobietobójstw. Tym bardziej, że od lat obserwujemy eskalację przemocy wobec kobiet. Inna rzecz, że radykalizuje się też język mówienia o przemocy wobec kobiet - wskazała. 

Wskazała, że zespół mógłby powstać na wzór tych, które już istnieją - do spraw badania przypadków śmiertelnych przemocy wobec dzieci albo np. brytyjskiego Domestic Homicide Review (DHR). 

- Przemoc domowa ma płeć w przypadku Polski. W większości przypadków doświadczają jej kobiety, także dzieci, w tym dziewczynki - podkreśliła Alicja Serafin. 

" Praktyki innych państw pokazują, że ma to sens"

Gościni TOK FM liczy też, że kobietobójstwo zostanie uwzględnione przy prowadzeniu statystyk. Tym bardziej, że w Polsce wciąż mamy do czynienia z "olbrzymią luką w danych ze względu na płeć". To tzw. femicide data gap. - Zarówno moja fundacja, jak i inne organizacje pozarządowe nie jesteśmy w stanie podać wiarygodnych danych, ile jest w Polsce przypadków zabójstw kobiet. Dlatego bardzo ważne jest zbieranie danych. Na podstawie tego, jeżeli będziemy dysponować kategorią kobietobóstwa w kodeksie karnym, mogłyby powstać wytyczne dla organów zajmujących się przestępczością i przemocy wobec kobiet. Praktyki innych państw pokazują, że wprowadzenie takiej kategorii prawnej ma sens - dodała prawniczka. 

Zastrzegła, że chodzi jednak głównie o to, żeby rozpoznawać i przeciwdziałać, a nie zwiększać karalność. - Instrumenty zwiększające wymiar kary już funkcjonują w polskim systemie prawnym - dopowiedziała Alicja Serafin. 

Rozwody i radykalizacja 

Komisja Europejska szacuje, że z rąk najbliższych ginie 18 Europejek rocznie. Jakie są przyczyny? 

- Najwięcej zabójstw ma miejsce z rąk obecnych lub byłych partnerów w sytuacji rozstania. Raport "Kobietobójstwo w Polsce" pokazał, że w większości przypadków to sprawy okołorozwodowe lub gdy para była w trakcie rozstania. Niekoniecznie są one związane z nadużywaniem alkoholu - wskazała Alicja Serafin. 

Inny powód to np. "radykalizacja i budowanie wspólnoty manosfery i feminosfery". - Zamiast działać jako jedna wspólnota tworzą się tutaj wręcz dwa przeciwne obozy. Dlatego też tak bardzo ważne, co podkreślamy z innymi organizacjami, jest włączanie mężczyzn i  chłopców w działania na rzecz przeciwdziałania przemocy - dodała. 

Prawniczka wskazała, że jak na razie dostała odpowiedź od Pełnomocnika Rządu do Spraw Równości. - Czekamy jeszcze na odpowiedź ze strony ministerstwa sprawiedliwości - podsumowała w audycji "Zapytam inaczej". 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca