Finał sporu o "szklane pułapki" w Poznaniu? Prezydent zapowiada konkretne działania
To może być koniec sprawy, która zjednoczyła w Poznaniu polityków Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Rada miasta zaapelowała do prezydenta, by ratował ptaki, zderzające się z mostami przez Wartę i Cybinę.
- Szklane balustrady na kładkach berdychowskich zagrażają ptakom;
- Ornitolodzy, RDOŚ i część polityków alarmuje o niebezpieczeństwie i apeluje o działania;
- "W budżecie na następny rok przedstawimy propozycję kwoty, która zabezpieczy mosty specjalną folią" - zapewnia Jacek Jaśkowiak.
Pieszo-rowerowe kładki berdychowskie są dumą władz miasta. Ornitolodzy od miesięcy jednak alarmują, że stanowią zagrożenie dla zwierząt. Wtóruje im Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. - Są piękne i użyteczne, ale też niebezpieczne dla przelatujących korytarzem ekologicznym ptaków. W słoneczny dzień stają się zupełnie przeźroczyste, stają się śmiertelną pułapką - mówi Dorota Bonk-Hammermeister z klubu Lewica Polska 2050. Na wniosek kierowanej przez nią komisji ochrony środowiska radni niemal jednomyślnie wezwali prezydenta do należytego zabezpieczenia przeźroczystych barierek.
O szklane balustrady zabijają się najprawdopodobniej pojedyncze ptaki, na co zwraca uwagę prezydent Poznania. - Z naszych obserwacji wiemy, że był jeden udokumentowany przypadek, kiedy ptak uderzył w szybę. Być może doszło do innych - mówi Jacek Jaśkowiak z Koalicji Obywatelskiej.
Dorota Bonk-Hammermeister widzi sprawę inaczej. - Jaką mamy tolerancję na śmierć zwierząt w Poznaniu? Ile to może być ptaków? Jeden, dwa, trzy? A może czekamy do trzydziestu? - pyta radna.
"Szklana pułapka" w Poznaniu. "To już nie jest merytoryczna dyskusja"
Sprawa ciągnęła się miesiącami, a pod formalnym zapytaniem do urzędu miasta w tej sprawie podpisała się większość radnych, zarówno KO, jak i Prawa i Sprawiedliwości. - Szklane pułapki należą do największych na świecie zagrożeń dla ptaków. Problemem są jak zawsze ludzie, a właściwie człowiek, który wypowiada się do mediów i zaprzecza rzeczywistości, wiedzy naukowej - nie kryje oburzenia Sara Szynkowska vel Sęk z PiS, nie uściślając, czy chodzi jej o prezydenta Poznania. - To już nie jest merytoryczna dyskusja. Problem stał się emocjonalny - kwituje Jaśkowiak.
Uchwała rady nie jest dla urzędu miasta wiążąca, ale prezydent Poznania zapowiada, że zastosuje się do apelu. - W budżecie na następny rok przedstawimy propozycję kwoty, która zabezpieczy mosty specjalną folią, która nie popsuje ich pod względem estetycznym, a zarazem będzie widoczna dla ptaków - zapowiada Jaśkowiak.
Ile będzie kosztować zabezpieczenie balustrad?
Folia nie może naruszyć założeń projektu kładek, który jest objęty prawami autorskimi. Do tej pory był to główny argument przeciwko oklejeniu balustrad. Kilka tygodni temu kropki na kładkach nakleili działacze partii Razem, by udowodnić, że się da. Wówczas jednak Zarząd Dróg Miejskich poprosił o ich zdjęcie.
Władze Poznania szacują koszt zabezpieczenia balustrad na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Kładki berdychowskie kosztowały blisko 150 milionów złotych.
Źródło: TOK FM