Gizela Jagielska bez nowej pracy. Protesty "obrońców życia" od Kai Godek
Gizela Jagielska nie będzie pracowała w szpitalu w wielkopolskim Ostrzeszowie. Choć od 1 stycznia w placówce zawieszona będzie działalność dwóch oddziałów - ginekologii i położnictwa oraz noworodkowy, to nie zdecydowano się na zatrudnienie Jagielskiej. Jak informują lokalne media, przed szpitalem odbywały się protesty tzw. obrońców życia.
Z ginekolożką Gizelą Jagielska szpital w Oleśnicy, w którym pracowała od lat i przeprowadzała tam zgodnie z prawem zabiegi przerywania ciąży, nie przedłużył kontraktu. Lekarka zaczęła szukac nowej pracy. Jak informowano, miała zostać zatrudniona w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia. Od 1 stycznia w placówkce nie będą działały dwa oddziały ginekologii i położnictwa oraz noworodkowy. Wyborcza.pl informowała, że ze szpitala w Ostrzeszowie zdecydowali się odejść wszyscy lekarze z tych oddziałów. Będą pracować w pobliskim Kępnie.
Okazało się, że mimo kłopotów z brakiem lekarzy, szpital w Ostrzeszowie zrezygnował z zatrudnienia Jagielskiej. "Przed placówką w Ostrzeszowie odbył się protest, m.in. ze strony tzw. "obrońców życia' z Fundacji Życie i Rodzina, którzy pojawili się z transparentami o treści antyaborcyjnej" i - jak informuje ostrow24.tv - zerwano rozmowy z Gizelą Jagielską.
Życie i Rodzina to organizacja założona przez Kaję Godek.
"Po proteście i presji społecznej negocjacje miały zostać zerwane. Sama Gizela Jagielska potwierdziła, że nie zostanie zatrudniona w Ostrzeszowie. – Szpital mnie nie zatrudni, bo nie zgodził się na to organ założycielski albo jacyś inni politycy – powiedziała" - czytamy.
Źródło: ostrow24.tv, Wyborcza.pl, Tokfm.pl