Maleją szanse na tramwaj z Poznania do Swarzędza. TOK FM dotarło do ważnej analizy
Tramwaj łączący Poznań z pobliskim Swarzędzem ma niewiele sensu - wynika z analizy, do której dotarło TOK FM. Umowę o współpracy przy budowie takiej trasy podpisały władze obu miast i koncern Volkswagen, który zatrudnia tysiące ludzi w fabryce tuż przy planowanych torach. Szanse na powstanie linii jednak maleją.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co mówi analiza zlecona przez Zarząd Transportu Miejskiego w sprawie tramwaju do Swarzędza?
- Dlaczego zakłady Volkswagena to z jednej strony plus, a z drugiej minus dla budowanej trasy?
- Co jest - według eksperta od transportu publicznego - najpoważniejszym problemem rozważanego tramwaju do Swarzędza?
- Zdajemy sobie sprawę, jak wielu mieszkańców mogłoby korzystać z takiego połączenia, dlatego bardzo cieszę się, że doszliśmy do porozumienia i możemy zrobić pierwsze kroki w tej sprawie - mówił w 2023 roku prezydent Jacek Jaśkowiak. Wtórował mu burmistrz Marian Szkudlarek: "Uważam, że jeśli istnieje jakakolwiek szansa na urzeczywistnienie tego pomysłu, to koniecznie trzeba z niej skorzystać".
W tym roku Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu zlecił przeprowadzenie stosownej analizy. Jej autorzy rozważają różne wersje organizacji ruchu: przedłużenie do Swarzędza jednej albo dwóch linii tramwajowych, przyłączenie swarzędzkiego zbiorkomu do systemu ZTM albo pozostawienie go osobno. Wszystkie warianty zakładają, że tory mają biec od obecnej pętli Miłostowo do przystanku końcowego przy ul. Stawnej w Swarzędzu.
Trasa tramwajowa się nie opłaca?
Wyniki badania każą wątpić w przyszłość pomysłu. - Analiza wykazała, że ewentualna trasa tramwajowa wykazuje efektywność na granicy opłacalności ekonomicznej - informuje Bartosz Trzebiatowski z ZTM. Tylko wersja z przedłużeniem do Swarzędza linii numer 8 (kursującej obecnie na Miłostowo z Ogrodów) ma szanse się zwrócić, ale zajmie to ponad 25 lat. "Zdecydowanie największy udział w korzyściach ekonomicznych tworzą oszczędności z tytułu zmniejszenia kosztów czasu podróży użytkowników transportu (…). Dotyczą one przede wszystkim użytkowników istniejących w transporcie publicznym oraz przejętych z ruchu samochodowego" - piszą autorzy opracowania.
Tramwaj z Poznania do Swarzędza jest kuszącą koncepcją m.in. ze względu na leżące na trasie zakłady Volkswagena, które zatrudniają tysiące ludzi. Ale otoczenie fabryki poważnie utrudniłoby budowę torów. - Dokument przywołuje też brak możliwości zaprojektowania trasy w całości jako tzw. tramwaju szybkiego. Wynika to z konieczności zastosowania licznych łuków poziomych w sąsiedztwie węzła drogowego Antoninek - mówi Bartosz Trzebiatowski. Plan zakłada, że tramwaj musiałby w tym miejscu przedostać się z południowej na północną stronę drogi krajowej nr 92. To znacząco zwiększa koszt przedsięwzięcia. Autorzy analizy szacują, że tramwaj do Antoninka da się zbudować za 100 milionów złotych. Dalszy odcinek do Swarzędza oznaczałby wydatek rzędu kolejnych 400 milionów. Tory tramwajowe trzeba by było przerzucić również nad kolejowymi. Konkurencja ze strony pociągów także obniża atrakcyjność rozważanej trasy.
Tramwaj do Swarzędza. Jakie są możliwe opcje?
Zdaniem dr. Michała Beima z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, najpoważniejszym problemem rozważanego tramwaju do Swarzędza jest to, że dociera tylko na skraj miasta. - W takim wariancie to i tak są dosyć pozytywne wyniki, jeśli chodzi o obronę tej inwestycji - mówi znawca transportu publicznego. Zwraca przy tym uwagę, że Swarzędz jest niejednorodny. - Na południe od linii kolejowej jest osiedle bloków. Natomiast linię mamy kończyć na północnej części, gdzie dominuje zabudowa jednorodzinna. Gdyby przemyśleć projekt od strony urbanistycznej, tramwaj powinien kończyć się w obszarach o wysokiej gęstości zaludnienia - dodaje.
Jedyna wersja trasy oceniona przez autorów analizy jako sensowna zakłada, że Swarzędz nadal będzie organizował własny transport publiczny osobno od Poznania. - Pośrednio analiza pokazuje także, że efektywność i korzyści byłyby większe w momencie pełnej integracji komunikacji Swarzędza z Poznaniu, której dziś nie ma - komentuje Bartosz Trzebiatowski. To się raczej nie zmieni, bo w Swarzędzu autobusy są darmowe dla m.in. dla uczniów i najstarszych pasażerów. W Poznaniu jest inaczej i Zarząd Transportu Miejskiego nie przewiduje zmian.
Dr Michał Beim nie spisuje koncepcji tramwaju do Swarzędza na straty i przekonuje, że tramwaj to aglomeracyjny środek transportu. - Spójrzmy na miasto partnerskie Poznania, jakim jest Hanower, gdzie tramwaj ma imponujący zasięg i obsługuje wszystkie leżące bezpośrednio wokół miejscowości - mówi. W Polsce jedyne tramwaje międzymiastowe kursują na Śląsku i w okolicach Łodzi. Co z Poznaniem? - Analiza jest z pewnością dobrym punktem odniesienia dla dalszych obserwacji. Być może w przyszłości warunki zmienią się na bardziej sprzyjające takiej inwestycji - mówi Bartosz Trzebiatowski.
Źródło: TOK FM