,
Obserwuj
Wielkopolskie

"Nerwowo" w Enea. "Jeśli się nie zgodzimy, to nie będzie premii świątecznych"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
17.12.2025 12:38

Zarząd Enea S.A. w połowie grudnia ogłosił "historyczne porozumienie" z pracownikami, którego skutkiem są m.in. wycofanie się z zamiarów wypowiedzenia układu zbiorowego i rozpoczęcie prac nad nowym ZUZP. "Nie jesteśmy zadowoleni, bo są jeszcze inne spółki, gdzie takich gwarancji nie ma. (...) Wiemy, że zarząd Enei musi odtrąbić sukces, ale nie podoba nam się metoda prowadzenia negocjacji" - powiedział związkowiec Krzysztof Gonerski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

08.10.2025 Poznań. Protest związkowców pod siedziba państwowego koncernu energetycznego Enea
08.10.2025 Poznań. Protest związkowców pod siedziba państwowego koncernu energetycznego Enea
fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl
  • Spór w Enei wybuchł po decyzji zarządu o odstąpieniu od układów zbiorowych, które gwarantują m.in. taryfę pracowniczą, dodatki stażowe i wyższe odprawy emerytalne;
  • Choć zarząd ogłosił wycofanie się z wypowiedzenia układu w Enei SA, związki wskazują, że nie obejmuje ono pozostałych spółek;
  • Związkowcy oskarżają zarząd o szantaż dotyczący wstrzymania premii świątecznych i zapowiadają utrzymanie sporów zbiorowych.

W połowie września w państwowej spółce energetycznej Enea SA doszło do ostrego sporu zbiorowego po tym, jak zarząd poinformował pracowników o odstąpieniu od Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy oraz Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy w jednej ze spółek. Decyzję tę przedstawiono jako element wdrażania "nowoczesnego ładu korporacyjnego", co - jak relacjonowali uczestnicy spotkania - wywołało zaskoczenie i sprzeciw załogi.

Związki zawodowe podkreślały, że układ zbiorowy gwarantuje kluczowe świadczenia. „Daje nam taryfę pracowniczą, jeśli chodzi o energię. Także dodatek stażowy, opiekę sanatoryjną, wyższą odprawę emerytalną, nagrodę jubileuszową. Tak jest na całym świecie. Nie jesteśmy roszczeniowi" - mówił "Wyborczej" Krzysztof Gonerski, wiceprzewodniczący Komisji Międzyzakładowej "Solidarności" Enea w Poznaniu.

Kilka związków zawodowych powołało komitet protestacyjno-strajkowy i weszło w spór zbiorowy, ostrzegając przed możliwością strajku. "Jesteśmy zdeterminowani i może dojść do przerw w dostarczaniu energii elektrycznej" - ostrzegał wówczas Gonerski. W październiku pracownicy protestowali przed siedzibą spółki w Poznaniu oraz przed Ministerstwem Aktywów Państwowych w Warszawie.

Redakcja poleca

Zarząd Enei SA "otrąbił sukces". "Jednak nie jesteśmy zadowoleni"

Zarząd Enei SA nie komentował konfliktu w mediach, ograniczając się do komunikatów. Według nieoficjalnych informacji odbyło się 16 tur negocjacji, w tym nieformalnych. W poniedziałek 15 grudnia zarząd ogłosił zakończenie sporu i zawarcie "historycznego porozumienia". W komunikacie spółka zadeklarowała wycofanie się z wypowiedzenia układu zbiorowego, rozpoczęcie prac nad nowym ZUZP do połowy 2026 roku oraz gwarancję niewypowiadania układów w poszczególnych spółkach co najmniej do końca 2027 roku. "Wierzę, że rozpoczynający się dzisiaj nowy rozdział dialogu pozwoli wspólnie i szybko wypracować nowoczesny, przejrzysty i atrakcyjny ZUZP dla pracowników Enei" - oznajmiła wiceprezeska spółki Dalida Gepfert.

Związkowcy podkreślają jednak, że porozumienie dotyczy wyłącznie Enei SA. "Pracownicy spółki Enea SA mają gwarancję, że przez dwa lata nie wypowiedzą im zbiorowego układu pracy. Jednak nie jesteśmy zadowoleni, bo są jeszcze inne spółki, gdzie takich gwarancji nie ma" - zaznaczył Gonerski. "Wiemy, że zarząd Enei musi odtrąbić sukces, ale nie podoba nam się metoda prowadzenia negocjacji. Rozmowy są nerwowe, a atmosfera bardzo gorąca" - dodał rozmówca "GW".

Związkowcy opisują rozmowy z zarządem. "Wzięła torebkę i wyszła"

Według relacji jednego z uczestników spotkania 15 grudnia Dalida Gepfert miała krytycznie odnieść się do pisma związkowców do ministra aktywów państwowych. "Zrobiła to w sposób arogancki, nazwała to donosem, po czym życzyła "Wesołych świąt" i znów jak trzy miesiące temu wzięła torebkę i wyszła z sali. Ludzie się wkurzyli i podnieśli głos" - opisywał związkowiec.

W dalszej części rozmów - jak twierdzą związkowcy - zarząd domagał się jednostronnego wycofania żądań, m.in. płacowych. "Powiedziano nam, że jeśli się nie zgodzimy, to nie będzie premii świątecznych. Na tym etapie się rozeszliśmy. To, w jaki sposób traktuje nas zarząd, jest skandalem" - komentował jeden ze związkowców.

Redakcja poleca

Enea zaprzeczyła wstrzymaniu wypłat premii, informując, że zostały one wypłacone 16 grudnia. Związkowcy potwierdzili otrzymanie środków z jednodniowym opóźnieniem. "Szantażowanie nas na tydzień przed Bożym Narodzeniem wstrzymaniem premii, które nam się należą zgodnie z prawem, uważamy za niegodne. Tak nie traktuje się ludzi" - ocenił rozmówca dziennika.

Jak podkreślają związkowcy, podpisanie porozumienia nie kończy sporów w całej grupie kapitałowej. "Jeśli ktoś uznaje, że podpisanie porozumienia i robienie zdjęć z uśmiechami na twarzach rozwiązuje problemy, ten jest w błędzie" - podkreślono.

Posłuchaj:

Źródło: "Gazeta Wyborcza"