Rewolucja na Pyrkonie. W sieci zawrzało. "Wierzymy, że uczestnicy zrozumieją"
Największy w Polsce festiwal fantastyki wprowadza zakaz noszenia dwudziestowiecznych mundurów i rekwizytów przypominających broń. To cios dla wielu cosplayerów, którzy przyjeżdżają na Pyrkon przebrani za postaci z gier i filmów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym jest Pyrkon?
- Jak organizatorzy tłumaczą wprowadzenie ograniczeń?
Przyszłoroczna edycja Festiwalu Fantastyki Pyrkon, który w Poznaniu organizowany jest od 25 lat, będzie trwała od 19 do 21 czerwca. Jego wizytówką są od lat cosplayerzy. Kiedy ulice Poznania zapełniają się magicznymi stworzeniami, wiadomo, że impreza się rozpoczęła. Konkurs kostiumów „Maskarada” jest jednym z najważniejszych punktów programu, a repliki broni i części umundurowania są istotnym elementem wielu kostiumów.
Nic więc dziwnego, że po ogłoszeniu decyzji o ograniczeniach w strojach, w sieci zawrzało. „Zabijanie ducha cosplayu”, „To nie troska o bezpieczeństwo, tylko cenzura kreatywności”, „Tyle lat nie było z tym problemów, a teraz nagle bany i regulacje?” - można przeczytać wśród tysięcy komentarzy na facebookowym profilu Pyrkonu. Niektórzy ironizują: „Murem za mundurem”.
Nowe zasady weszły w życie już po tym, jak część uczestników kupiła bilety. - Prace nad wprowadzeniem zmian w regulaminie trwały wiele miesięcy. Konsultowaliśmy je z naszymi specjalistami od cosplayu - mówi rzeczniczka festiwalu, Sonia Kobylańska-Jóźwik.
To kwestia sytuacji międzynarodowej
Organizatorzy tłumaczą, że ich celem jest zapewnienie pyrkonowiczom komfortu i bezpieczeństwa. - Chcemy, aby każda osoba biorąca udział w festiwalu mogła się cieszyć jego atrakcjami bez stresu i poczucia zagrożenia - tłumaczy Kobylańska-Jóźwik. Z niektórych rekwizytów będzie można korzystać podczas „Maskarady”, ale już nie podczas innych wydarzeń. - W obecnej sytuacji geopolitycznej mundury i repliki broni mogą budzić niepokój. Chcemy tworzyć przestrzeń przyjazną, serdeczną, gdzie każdy czuje się swobodnie - dodaje rzeczniczka organizatorów.
Na terenie festiwalu nadal dopuszczalne będą mundury sprzed 1900 roku, a także uniformy ze światów fikcyjnych, jak np. zbroje szturmowców z "Gwiezdnych wojen". - Rozumiemy, że zakaz wnoszenia atrap broni i przebierania się we współczesne lub historyczne mundury może być odebrany jako ograniczenie możliwości odtworzenia niektórych popularnych postaci. Wierzymy jednak, że uczestnicy zrozumieją nasze intencje - mówi Kobylańska-Jóźwik. W przyszłym roku na Pyrkonie nie zobaczymy najpewniej uzbrojonych po zęby stalkerów niczym z powieści braci Strugackich.
Pyrkon zaczynał jako kameralne wydarzenie organizowana w szkole na poznańskim Dębcu. Od lat jest jednak imprezą masową z tysiącami uczestników, którzy wypełniają całe Międzynarodowe Targi Poznańskie.