,
Obserwuj
Świat

Co zmieni się w Wielkiej Brytanii? Władzę przejmuje partia "dużego państwa"

Jacek Stawiany, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
05.07.2024 11:56
Wybory w Wielkiej Brytanii zakończyły się spektakularnym zwycięstwem laburzystów. - Zmiana historyczna. Jest okręg, gdzie od 1820 Partia Konserwatywna nigdy nie przegrała. A w tym roku przegrała - komentował w TOK FM Bartłomiej Kot. Co czeka Wielką Brytanię pod rządami nowego premiera Keira Starmera?
|
|
fot. JUSTIN TALLIS/AFP

Brytyjczycy zdecydowali, że nowym premierem zostanie w piątek Keir Starmer. Kierowana przez niego Partia Pracy zdecydowanie wygrała czwartkowe wybory do brytyjskiej Izby Gmin i może mieć aż 410 mandatów w liczącej 650 miejsc niższej izbie parlamentu. Laburzyści pozostawali w opozycji od przegranych wyborów w maju 2010 roku.

Jak komentował w TOK FM Bartłomiej Kot, jesteśmy świadkami historycznej zmiany. - Jest taki okręg, gdzie od 1820 Partia Konserwatywna nigdy nie przegrała, a w tym roku przegrała. Partia Konserwatywna jest dziś absolutnie na deskach - podkreślał w "Pierwszym programie" ekspert z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.

Partia "dużego państwa"

Laburzyści świętują sukces, ale wygrana nie jest tak okazała, jak przewidywały przedwyborcze prognozy. Jeśli chodzi o mandaty, to zdobyli ponad dwa razy więcej niż w poprzednich wyborach w 2019 roku, ale mniej niż w dwóch pierwszych laburzystowskich wygranych pod przywództwem Tony’ego Blaira – w 1997 roku i 2001 roku, gdy zdobyli odpowiednio 418 i 412 mandatów.

- Partia Pracy to ugrupowanie, które z natury rzeczy stoi za tym, żeby usługi publiczne były bardziej finansowane z budżetu. To trochę partia "dużego państwa". Mówi się o nacjonalizacji kolei, powołaniu spółki państwowej, która miałaby się zajmować kwestiami energetyki - wymieniał rozmówca Wojciecha Muzala.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Keir Starmer. 'Solidny, ale chłodny polityk'

W powyborczym przemówieniu 61-letni Keir Starmer podkreślił, że wraz z uzyskanym mandatem przychodzi wielka odpowiedzialność i zapewnił, że najpierw będzie się kierował interesem kraju, a dopiero potem interesem partii.

Nowy premier Wielkiej Brytanii odwróci brexit? 'To dziwna sytuacja'

- Starmer na pewno nie jest osobą, w której się Brytyjczycy zakochali - podkreślił Kot. - To nie jest jak zwycięstwo Tony’ego Blaira, który był pupilkiem publiki brytyjskiej, aż do wojny w Iraku. Keir Starmer jest solidnym wyborem, nie wzbudza superemocji wśród przeciętnych Brytyjczyków. Jest postrzegany jako chłodna, wyważona osoba. Typowy prawnik - dodał. Nowy brytyjski premier jest pierwszą osobą w swojej rodzinie, która zdobyła wyższe wykształcenie. Przez lata pracował jako prawnik, specjalizował się w prawach człowieka. Za zasługi został mianowany komandorem Orderu Łaźni, co pozwala na używanie tytułu honorowego "sir".

- Mam wrażenie i przekonanie, że to solidny polityk, któremu udało się wyprowadzić Partię Pracy z kryzysu okresu Jeremy’ego Corbyna, odbudować ją i wygrać największą większość w historii dla tej partii. Ma potencjał na to, czego zabrakło Partii Konserwatywnej, czyli po prostu na przywództwo - uważa gość TOK FM.