To on będzie kandydatem PiS na prezydenta? "Telefon od prezesa nie dzwoni"
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w czwartek przyjedzie do Polski. Ma to być gest solidarność w związku z powodzią. Ma odwiedzić m.in. tereny na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza. Jak informowała we wtorek ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na odbudowę po powodzi, m.in. na remont domów jednorodzinnych i naprawę infrastruktury energetycznej ma zostać przekierowanych z UE 1,5 mld zł. Kolejne 3,5 mld zł może być przekazane na budowę wałów.
UE pomoże Polsce walczyć ze skutkami powodzi? Bocheński sceptyczny. 'Słowa, słowa, słowa'
- Zacząłbym od stwierdzenia z Szekspira, że na razie mamy słowa, słowa, słowa. Zobaczymy, jakie będzie tempo działań, bo szumne zapowiedzi łatwo składać. Potrzebujemy finansowania w wielu aspektach, również infrastruktury lokalnej, gminnej, bo ona jest poza infrastrukturą krytyczną i również jest tragicznie zniszczona - mówił w "Poranku Radia TOK FM" europoseł Tobiasz Bocheński z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jak sprostował Maciej Kluczka, te 1,5 mld na infrastrukturę i 3,5 mld na budowę wałów Polska ma już do swojej dyspozycji.
- No zobaczymy - odparł polityk PiS. - Bo pamiętajmy, że wydatkowanie środków unijnych nie jest łatwe, także w sensie formalnym. Ale my jesteśmy dobrej myśli, ponieważ wszystkie siły polityczne w europarlamencie zgodziły się na dyskusję. Ona dotyczy, też Niemiec, Czech, Węgier i Słowacji. Mam nadzieję, że stanowisko europarlamentu stanie wzięte pod uwagę przez Komisję Europejską i że pójdą za tym kolejne środki finansowe. Bo widzimy, że każdego dnia szacowanie strat przez samorządy i rząd pokazuje coraz wyższe kwoty, więc będziemy potrzebowali bardzo intensywnego wsparcia - powiedział Bocheński.
Gość TOK FM nie omieszkał jednak wbić przy tym kolejnej szpilki Unii Europejskiej. - Pamiętajmy, że w czasie pandemii reakcja Komisji Europejskiej była powolna. Więc teraz zobaczymy, czy wyciągnęli wnioski - wskazał.
Pierwszy popis Brauna w europarlamencie. 'Skandaliczne słowa'
W czwartek w Parlamencie Europejskim ma być głosowana rezolucja w sprawie dalszego wspierania zbrojeniowego Ukrainy. W debacie bardzo mocno wypowiedział się polski europoseł Grzegorz Braun, który oskarżył Unię, że wspierając Ukrainę, tylko przedłuża wojnę i że lepiej ją skończyć.
- Słyszałem to, byłem na sali. To są skandaliczne słowa - skomentował Bocheński. I dodał, że jego zdaniem poseł Braun jako niezrzeszony idealnie wpisuje się w agendę wszystkich polityków, którzy z sympatią patrzą na obecną Rosję putinowską.
- I to dotyczy i posłów AfD i niektórych posłów węgierskich, z czym my się absolutnie nie możemy zgodzić. Podobne słowa wygłaszali też niektórzy posłowie skrajnej lewicy. Ale to, co jest dla nas najważniejsze to, że jednak zdecydowana większość - od Europejskich Konserwatystów, przez Partię Ludową poprzez socjalistów i liberałów, czyli powiedzmy 80 proc. Izby, zgadza się, że pomoc Ukrainie jest dalej potrzebna. I moim zdaniem rezolucja stanie przegłosowana, a głosy takie jak pana Brauna, to jest niestety margines, który przyciąga uwagę, ale jednak margines - stwierdził Bocheński.
Bocheński jak Duda? 'Nic czuję takich metafizycznych wibracji'
Tobiasz Bocheński od początku jest wymieniany w gronie potencjalnych kandydatów na prezydenta z ramienia PiS-u.
- Przenieśmy się na chwilę do historii. Wie pan, że 10 lat temu podobną drogę tutaj rozpoczynał Andrzej Duda? Został europosłem, a chwilę później został mianowany desygnowany przez partię na kandydata na prezydenta. Czy czuje pan, że za chwilę też to pana czeka? - spytał Maciej Kluczka.
- Nie, nie odczuwam takich metafizycznych wibracji - odpowiedział Bocheński.
- To nie muszą być metafizyczne wibracje, tylko wibrujący telefon od prezesa Jarosława Kaczyńskiego - stwierdził dziennikarz TOK FM.
- Nic nie dzwoni panie redaktorze. A w tym momencie kładę rękę na telefonie. Ale tak, z tego, co wiem, pan prezydent Andrzej Duda był w komisji prawnej, kiedy tutaj zasiadał i był na stanowisku koordynatora tej komisji, jeśli chodzi o EKiR - powiedział polityk PiS.
Bocheński stwierdził jednak, że 'to przypadek'. - Na pewno będzie świetny kandydat na prezydenta - zapewnił.
- Może pan? - nie dawał za wygraną Kluczka. Jest to wykluczone? - spytał.
- Nie jest to wykluczone, ale zobaczymy. Nie ma żadnej decyzji w tej sprawie - podsumował Bocheński.
Artykuł jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach medialnego programu grantowego Parlamentu Europejskiego. Parlament nie miał wpływu na treść i nie jest w żaden sposób odpowiedzialny za informacje ani opinie wyrażone w tym artykule. Stanowią one wyłączną odpowiedzialność autorów tych wypowiedzi.