Bez niej przeżyjesz ledwie kilka dni. To najważniejsza rzecz w czasie zagrożenia
W ósmym odcinku przewodnika "Plan działania" skupiamy się na tym, co w kryzysie jest cenniejsze niż jedzenie - na wodzie. Ile litrów dziennie potrzeba, by utrzymać organizm w dobrej kondycji i jak prawidłowo wodę przechowywać?
Woda w kryzysie jak bateria w pilocie
Bez jedzenia można przeżyć tygodnie, bez wody - najwyżej kilka dni. Codzienne minimum to około 3 litry na osobę - tylko do picia. Woda w kryzysie działa jak bateria w pilocie: niby mała rzecz, ale bez niej nic nie ruszy.
Warto jednak pamiętać, że woda z kranu może być skażona biologicznie lub chemicznie. Nawet jeśli wygląda czysto, nie zawsze nadaje się do picia. Można ją uzdatniać: przez przegotowanie, filtrację (np. węglową), tabletki dezynfekujące lub lampy UV.
Podczas powodzi woda z zalanych piwnic czy studni zawsze jest niebezpieczna - można jej używać co najwyżej technicznie, nigdy do picia. Więcej mówiliśmy o tym tutaj.
Jak przechowywać wodę w czasie zagrożenia?
Zapas warto trzymać w butelkach PET albo w lekkich kanistrach - łatwych do przechowywania i rotacji. Najlepiej przechowywać je w chłodnym i ciemnym miejscu, a zapas rozdzielić w kilku punktach mieszkania, żeby uniknąć strat przy zalaniu czy uszkodzeniu. Wodę można wymieniać co kilka-kilkanaście miesięcy, ale w praktyce czysta woda w czystym pojemniku zachowuje przydatność długo - rotacja to raczej kwestia świeżości i smaku.
O naszym bezpieczeństwie decyduje wiedza i przygotowanie. W TOK FM prowadzimy cykl krótkim przewodników pod hasłem "Plan działania" - to praktyczny poradnik, który podpowie, jak zachować spokój i skutecznie działać w chwili zagrożenia.
Współpraca: Jakub Żebrowski, TOK FM
Źródło: TOK FM