Krytykowanie Izraela to antysemityzm? "Nagle okazałoby się, że cała rzesza obywateli Izraela to antysemici"
- Absurdalna jest teza, że krytyka polityki państwa Izrael jest antysemityzmem. Gdybyśmy przyjęli tę koncepcję, nagle okazałoby się, że cała rzesza obywateli Izraela, która jest zbuntowana przeciwko wojnie, to są antysemici - mówił Grzegorz Michalczyk.
Ludzie kultury zwrócili się z prośbą do ministerstwa kultury o zawieszenie współpracy z izraelskimi instytucjami, które nie sprzeciwiają się polityce Izraela. Inna grupa ludzi kultury apeluje, by tego nie robić.
Ksiądz Grzegorz Michalczyk, rektor Kościoła Środowisk Twórczych zwracał uwagę w "Świątecznym Poranku TOK FM", żeby nie uogólniać. - Nie bałbym się żadnych oskarżeń. trzeba się wypowiadać, stojąc w prawdzie - podkreślił.
- Nie można milczeć wobec zbrodni, niszczenia ludzkiego życia, domów. To jest skandal. Absurdalna jest teza, że krytyka polityki państwa Izrael jest antysemityzmem. Gdybyśmy przyjęli tę koncepcję, nagle okazałoby się, że cała rzesza obywateli Izraela, która jest zbuntowana przeciwko wojnie, to są antysemici. Dochodzimy do absurdu - mówił gość Cezarego Łasiczki.
Dodał, że "każdy rozsądny człowiek ma prawo" do krytyki państwa Izrael, ale nie może to wpływać na dyskusję o antysemityzmie czy teologii. - Ostatnio była mowa, że ponieważ Izrael robi, to co robi, w związku z tym jako chrześcijanie musimy inaczej patrzeć na żydów. To nie jest ta płaszczyzna - podkreślił Michalczyk.
Źródło: TOK FM