Jadwiga Emilewicz sama sprawdziła, co dzieje się na Torwarze. "Mnóstwo jedzenia. Terytorialsi pilnują porządku"

Jadwiga Emilewicz postanowiła sama sprawdzić, jak wygląda sytuacja na Torwarze. Była wicepremier z PiS wizytę złożyła po tym, jak szefowa wolontariuszy alarmowała, że wsparcie jest zbyt małe, a sytuacja jest coraz trudniejsza. Emilewicz po zlustrowaniu sytuacji poinformowała na Twitterze: "To dobrze zorganizowane miejsce. Jest mnóstwo jedzenia. Terytorialsi pilnują porządku. W bawialniach szaleją dzieciaki".
Zobacz wideo

Inwazja rosyjska na Ukrainę trwa 15. dzień. Do Polski w tym czasie przybyło blisko 1,5 mln uchodźców wojennych z Ukrainy.

Cześć mieszka u znajomych, rodziny, wiele osób zostało przyjętych przez polskie rodziny. Uchodźcy przebywają też w ośrodkach wczasowych, hotelach, halach sportowych. W Warszawie jednym z większych punktów, gdzie mieszkają ludzie, którzy uciekli przed wojną, jest hala Torwar.

W środę szefowa wolontariuszy opublikowała dramatyczny wpis, w którym opisała, jak wygląda codzienność.  Jak napisała Joanna Niewczas, to wolontariusze często sami płacą m.in. za leki, które trzeba wykupić, to oni "odpowiadają za organizację kilku tysięcy posiłków dziennie obdzwaniając restauracje i prosząc o dary". Jak podkreśliła, sytuację na Torwarze koordynują wyłącznie wolontariusze i studenci -  ze wsparciem jednej osoby z urzędu, "która nie ma wiedzy na temat zarządzania kryzysowego i nie jest w stanie podjąć żadnej decyzji".

"Żarty się skończyły, wojewoda tylko udziela wywiadów jak wszystko jest pod kontrolą, a my wolontariusze jesteśmy już na skraju wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Jako koordynator wolontariuszy w punkcie Torwar bardzo proszę o szerzenie poniższych informacji" - napisała.

Wojewodą mazowieckim jest były minister zdrowia z PiS - Konstanty Radziwiłł.

"Gospodarska wizyta" Jadwigi Emilewicz

Jadwiga Emilewicz postanowiła na własne oczy sprawdzić, jak wygląda sytuacja na Torwarze. Wrażeniami podzieliła się na Twitterze.

"Wróciłam z Torwaru. To dobrze zorganizowane miejsce. Jest mnóstwo jedzenia. Ciepłego i suchego prowiantu. Ludzie z miasta wciąż dostarczają zaopatrzenie. Terytorialsi pilnują porządku, wolontariusze panują nad punktem przyjęć, strefą gastro. W bawialniach szaleją dzieciaki" - napisała była wicepremier w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Przypomnijmy, że głos w sprawie informacji ujawnionych przez Joannę Niewczas zabrał w środę wojewoda Konstanty Radziwiłł.

- Moim zdaniem w tych warunkach, dla takiej grupy osób i w takim tempie, nie da się zrobić więcej - stwierdził.

Coraz głośniejsze są głosy tych, którzy czekają od dwóch tygodni na wsparcie, pomoc i konkretne decyzje władz państwowych. Bo ogromna część wysiłku w związku z przyjmowaniem uchodźców z Ukrainy spoczywa od początku wojny - na barkach organizacji pozarządowych, wolontariuszy i zwykłych obywateli. Na wsparcie czekają też samorządy, które na bieżąco próbują organizować miejsca noclegowe, transport i wsparcie dla uchodźców

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM