Iluzoryczne szanse Witek na fotel wicemarszałkini Sejmu. "Nie powinno być dla niej miejsca"
W poniedziałek w samo południe posłowie zbierają się na pierwsze posiedzenie Sejmu X kadencji. Jedną z pierwszych decyzji, jakie zapadną na Wiejskiej, będzie obsadzenie prezydium Sejmu. Najwięcej uwagi skupia sprawa Elżbiety Witek. Była marszałkini to kandydatka PiS-u do władz Sejmu. Członkowie demokratycznej opozycji, która ma większość, przypominają, że to Witek przede wszystkim dbała o interesy Zjednoczonej Prawicy. Czego doskonałym przykładem były zarządzane przez nią reasumpcje głosowań, gdy sprawy nie szły po myśli Prawa i Sprawiedliwości.
Jak w sprawie Witek zagłosują posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego? - Decyzja przed nami. Klub zbierze się o 10.30 i tak będziemy tę kwestię w pierwszej kolejności dyskutować - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Krzysztof Paszyk, szef klubu PSL-u. - Ja osobiście uważam, że nie powinno być miejsca w prezydium Sejmu dla pani Elżbiety Witek - zadeklarował.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze".
Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Zdaniem rozmówcy Dominiki Wielowieyskiej kandydaturę Witek dyskwalifikuje to, że przyczyniła się do degradacji funkcji marszałka, która przed objęciem władzy przez PiS, cieszyła się szacunkiem i prestiżem. - My chcemy przywrócenia dobrych standardów. Ale też uważam, że Wysoka Izba powinna mieć prawo weryfikacji tych kandydatur, które są przez kluby zgłoszone. Tu w przypadku pani Witek są bardzo poważne wątpliwości i trzeba na nie zwrócić uwagę - podkreślił Paszyk.
Umowa koalicyjna zdradza plany PSL? 'Będzie odwrotnie, niż to się działo poprzednio'
Niegodna policja
Nowa Lewica już zapowiedziała złożenie podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu dwóch projektów ustaw dotyczący aborcji. Chodzi o wprowadzenie możliwości dokonywania aborcji do 12. tygodnia oraz dekryminalizację pomocy w przerywaniu ciąży.
Krzysztof Paszyk stwierdził, że nie będzie żadnych prób sabotowania tych projektów. - Skończymy z takimi praktykami jak mrożenie projektów przez cztery lata. Możemy się nie zgadzać, ale każdy projekt powinien podlegać procedowaniu, bo taka jest nasza rola. Nie możemy ze względu na interesy polityczne wykorzystywać zamrażarkę sejmową do takich niecnych działań - stwierdził.
Trzecia Droga w kampanii wyborczej proponowała uregulowanie w drodze referendum spraw dotyczących przepisów aborcyjnych. - Uważam, że trzeba pilnie wrócić do tzw. 'kompromisu aborcyjnego', który mieliśmy przed paskudnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Nie jestem zwolennikiem liberalizacji prawa aborcyjnego. Ale jestem gorącym zwolennikiem referendum - mówił szef klubu parlamentarnego PSL.
Jak nowa władza rozwiąże sprawę aborcji? Trzy scenariusze
Również projekt depenalizacji aborcji nie znajdzie jego poparcia. Paszek uważa, że ściganie kobiet za pomoc przy aborcji nie wynika ze złego prawa, a przez upolityczniony wymiar sprawiedliwości, a zwłaszcza prokuraturę. Dokładają się do tego też niegodne zachowania policji, która często stosuje szykany wobec kobiet, o czym dowiadywaliśmy się z mediów. Dlatego - jak stwierdził - 'wystarczy znormalizować atmosferę w policji i prokuraturze'.