,
Obserwuj
Polityka

Co dalej z Wąsikiem i Kamińskim? Prof. Matczak rozkłada ręce. "To bójka"

Koprz
3 min. czytania
04.01.2024 18:09
Izba Kontroli Nadzwyczajnej ocaliła mandat poselski Maciejowi Wąsikowi, który został skazany na więzienie. - Jako obywatel i prawnik nie przejmuję się tym, co Izba mówi i robi. W rozumieniu prawnym to są przebierańcy i tak to trzeba traktować - mówił w TOK FM prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego - w całości obsadzona neosędziami powołanymi przez PiS - uchyliła postanowienie marszałka Sejmu o wygaśnięcia mandatu posła Macieja Wąsika. Razem z drugim byłym szefem CBA - Mariuszem Kamińskim - zostali prawomocnie skazani w związku z afera gruntową. Skutkiem tego było stwierdzenie wygaśnięcia mandatów, od czego obaj politycy odwołali się do Sadu Najwyższego.

Zgodnie z procedurą prawidłowo złożone odwołanie powinno trafić do Sądu Najwyższego za pośrednictwem marszałka Sejmu. Szymon Hołownia przesłał odwołania do Izby Pracy SN, ale ostatecznie - wewnętrznymi decyzjami - oba zostały przekazane do Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Ta zdecydowała jak na razie tylko w sprawie Macieja Wąsika. Hołownia na konferencji prasowej mówił, że oczekuje odpowiedzi z Izby Pracy.

Prof. Marcin Matczak, który został poproszony w TOK FM o komentarz do tej sprawy, załamał ręce. - Nie wiem, czy umiem to wytłumaczyć. Profesor Łętowska powiedziała, że jeśli komentuje się mecz piłki nożnej, który przebiega według normalnych reguł, to może być przyjemność. Natomiast kiedy człowiek ma komentować bójkę, bo w takich kategoriach trzeba to rozpatrywać (sprawę Kamińskiego i Wąsika w SN - przyp. red.), to nie jest sprawa estetyczna - nie krył w TOK FM rozczarowania prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Rozmówca Karoliny Lewickiej podkreślił, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie jest sądem. Nie jest za taki uznawana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - W związku z tym ja, jako obywatel i prawnik, nie przejmuję się tym, co oni mówią i robią. W rozumieniu prawnym to są przebierańcy i tak to trzeba traktować - ocenił i dodał, że bardzo go irytuje, że "pojawiają się sądy prawdziwe i nieprawdziwe, sędziowie rzeczywiści i przebierańcy".

Mariusz "nic mi nie zrobicie" Kamiński

Zdaniem gościa TOK FM wygaszenie mandatów poselskich Wąsika i Kamińskiego nastąpiło 20 grudnia, gdy sąd skazał ich na 2 lata więzienia. Przypomniał także słynny gest Kozakiewicza, który niedawno wykonał Mariusz Kamiński w Sejmie. Zadrwił z posłów obecnej większości, którzy domagali się, by nie brał udziału w obradach Sejmu, bo nie ma już do tego prawa. - Oto człowiek, który został skazany, pokazuje gest Kozakiewicza państwu polskiemu. Mówi: 'Nic mi nie zrobicie, bo jestem ze specjalnej kasty. Nie musimy iść do więzienia, mimo że jesteśmy skazani' - powiedział prawnik. W tym kontekście przypomniał też choćby telefon Jarosława Kaczyńskiego do prezesa TVP o godz. 3 w nocy, co pokazało, że nigdy nie była to wolna od polityków telewizja.

Dlatego te wszystkie zdarzenia oraz decyzję Izba Kontroli Nadzwyczajnej gość TOK FM nazwał "obrazą dla zdrowego rozsądku". - Trzeba to przeczekać i mieć nadzieję, że to państwo z marzeń PiS wymrze za moment. I że będziemy mieli w miarę normalne państwo. Tą nadzieją się karmię - podsumował rozmówca Karoliny Lewickiej.