,
Obserwuj
Polityka

Prezes Prusinowski: Termin 10 stycznia na rozpoznanie odwołania Kamińskiego w Izbie Pracy - aktualny

PAP/tokfm.pl
3 min. czytania
05.01.2024 17:47
Sprawą Mariusza Kamińskiego zajmie się Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Taką decyzję podjął prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego sędzia Zbigniew Kapiński. Gdy tymczasem, marszałek Sejmu złożył dokumenty do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Sędzia prof. Piotr Prusinowski, prezes tej izby zapowiedział, że nie wyda akt polityka PiS.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek po południu prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego sędzia Zbigniew Kapiński - zastępujący nieobecną I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską - wydał zarządzenie, że właściwą do rozpatrzenia odwołania od wygaszenia mandatu Mariusza Kamińskiego jest Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Marszałek Sejmu chciał, aby sprawą zajmowała się Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, do której trafiły odpowiednie dokumenty, ponieważ według Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN - nie stanowi sądu w rozumieniu prawa UE.

Bezprawne zarządzenie

W piątek Sąd Najwyższy wydał w tej sprawie komunikat: "Akta sprawy odwołania Mariusza Kamińskiego od wygaszenia mu mandatu poselskiego, zarejestrowanej w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, podlegają niezwłocznemu przekazaniu do właściwej izby Sądu Najwyższego, to jest Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych".

Prof. Piotr Prusinowski, prezes Izby Pracy SN powiedział na antenie TVN24, że nie wyda akt, a jego zarządzenie "uważa za bezprawne".

- Przyznam, że to trochę zabawne: w jaki sposób zrealizować to zarządzenie? Mam się udać do przewodniczącej tego składu sędziowskiego i zabrać jej akta? Może wtargnąć do jej pokoju i je wynieść? A może wkroczyć w środę podczas posiedzenia i powiedzieć, że jako sąd Rzeczpospolitej nie mają prawa sądzić, bo tak twierdzi prezes Kapiński? Przecież to szaleństwo - powiedział prof. Paweł Prusinowski w rozmowie z TVN24.

Prof. Paweł Prusinowski oświadczył sędziemu Zbigniewowi Kapińskiemu, że nie przekaże akt Mariusza Kamińskiego do innej izby. - Dziś ustnie panu prezesowi Kapińskiemu oświadczyłem, że tych akt nie wydam i uważam jego zarządzenie za bezprawne. Student pierwszego roku prawa może przeczytać art. 28 Ustawy o Sądzie Najwyższym i dowiedzieć się, kiedy może zaistnieć spór kompetencyjny. Wydawanie zarządzeń przez osoby, uważające się za sędziów Sądu Najwyższego, jest żenujące. Napisałem formalne pismo, w którym oświadczyłem mu, że nie wydam akt - poinformował prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego.

Na 10 stycznia Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyznaczyła posiedzenia w sprawie odwołań Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Jednak w czwartek zapadła decyzja, że sprawą Macieja Wąsika ma się jednak zająć Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która uchyliła postanowienie marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatu posła Maciejowi Wąsikowi z Prawa i Sprawiedliwości.

Prof. Piotr Prusinowski nieugięty

Prof. Piotr Prusinowski zapowiedział, że rozprawa dotycząca Mariusza Kamińskiego odbędzie się według planu, 10 stycznia. - Nie posiadam obecnie żadnych informacji, które uniemożliwiłyby rozpoznanie sprawy odwołania Mariusza Kamińskiego od wygaszenia mandatu poselskiego 10 stycznia. Nic nie wiem, żeby ona miała być nierozpoznana w środę w Izbie Pracy - powiedział w piątek prezes tej Izby sędzia Piotr Prusinowski.

W piątek po godz. 15 zespół prasowy SN przekazał PAP, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uchyliła postanowienie marszałka Sejmu Szymona Hołowni w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu posła Mariusza Kamińskiego.

Jak skomentował dziennikarzom w SN prezes Prusinowski "problem jest tylko jeden - czy Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych jest sądem w rozumieniu prawa polskiego i europejskiego". - W mojej ocenie nie - zaznaczył i dodał, że "w takim wypadku mamy do czynienia z jakimś aktem prawnym pochodzącym od podmiotu, który sądem nie jest".

Skazani na dwa lata

Politycy PiS-u Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani 20 grudnia na dwa lata więzienia. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński poinformował, że "policja doprowadzi byłych posłów" Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika do więzienia. Ale najpierw potrzebne jest "stosowne polecenie sądu". TVN24 podaje, że Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia polecenie wykonania wyroku wyda w przyszłym tygodniu.

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar na piątkowej konferencji prasowej powiedział, że zgadza się z uchwałą siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, że "ułaskawienie prezydenta dokonane po pierwszej instancji nie miało mocy prawnej". - Konsekwencją tego są skutki w postaci wygaśnięcia mandatu poselskiego i zakazu pełnienia funkcji publicznych - powiedział.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>