,
Obserwuj
Polityka

Gowin przed komisją śledczą ws. wyborów kopertowych. "Ciekawi nas, jak się robi polityczne parówki"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
08.01.2024 20:17
Jarosław Gowin będzie pierwszym świadkiem, który stanie przed sejmową komisją śledczą, zajmującą się wyborami kopertowymi. Jak podkreśla zasiadająca w komisji Anita Kucharska-Dziedzic, byłego wicepremiera nie wiąże już z PiS-em żadna lojalność. - W związku z tym liczymy na to, że będzie mówił wszystko zgodnie ze swoją pamięcią i zgodnie z prawdą. I opowie nam o kuluarach tworzenia polityki - mówiła posłanka Nowej Lewicy.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek startuje sejmowa komisja śledcza ds. wyborów kopertowych. Komisja ma zbadać organizację wyborów prezydenckich w 2020 r. w trybie korespondencyjnym. Wybory finalnie się nie odbyły, ale na ich przygotowanie Skarb Państwa wydał ponad 70 milionów złotych. Jako pierwszy świadek przed komisją pojawi się Jarosław Gowin, były wicepremier w rządzie PiS-u. Do jego dymisji doszło na krótko przed zaplanowanymi wyborami kopertowymi, które krytykował. 

Były szef Porozumienia w ostatnim czasie wycofał się z polityki. - Pan Gowin trochę jak wańka-wstańka polityczna - mówiła w "A teraz na poważnie" w TOK FM Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka i wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy, która zasiada w komisji.

Gościni Mikołaja Lizuta zapowiedziała, że komisja będzie pytać Gowina o "okoliczności podejmowania decyzji przeprowadzeniu bądź nieprzeprowadzenia tych wyborów drogą kopertową i o finał, którym było odejście części Porozumienia z koalicji". 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Ciekawi nas, jak się robi te polityczne parówki"

Członkini sejmowej komisji śledczej ds. wyborów kopertowych wskazała, że komisja wiąże duże nadzieje z zeznaniami Jarosława Gowina. Podkreśliła, że byłego wicepremiera nic nie wiąże z PiS-em. - W związku z tym liczymy na to, że będzie mówił wszystko zgodnie ze swoją pamięcią i zgodnie z prawdą. I opowie nam o kuluarach tworzenia polityki. Bo, które przepisy zostały złamane, to już wiemy. Natomiast ciekawi nas to, jak się robi te polityczne "parówki", z czego tam się miesza i jak się te decyzje podejmuje - powiedziała Kucharska-Dziedzic.

Posłanka dodała, że PiS w obawie przed zeznaniami Gowina już stara się zdyskredytować byłego wicepremiera.

- Są pewne podejrzenia kierowane przede wszystkim ze strony jego poprzedniego środowiska politycznego, czyli Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy, że chce wrócić do czynnej polityki - relacjonowała. I dodała, że "PiS będzie przeinaczać wszystko, co pojawi się na komisji". - "Pan Gowin chce wrócić do czynnej polityki i nie powie prawdy", "Pan Gowin jest przyjacielem Tuska, więc nie powie prawdy". Będą tworzyć własną narrację - oceniła rozmówczyni Mikołaja Lizuta.

Kaczyński cierpi na pewien kompleks. Rządzi żelazną ręką, a słabość ma tylko do jednej osoby. 'To uroczy człowiek'