,
Obserwuj
Polityka

Duda znów ułaskawi Kamińskiego i Wąsika? "Nie dajmy się nabrać, to zagrywka"

Koprz
3 min. czytania
11.01.2024 16:39
Andrzej Duda ogłosił, że "wszczyna postępowanie ułaskawieniowe" wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. - Nie można dać się nabrać na tę zagrywkę polityczną, która ma dalej wzmacniać PiS. Nie chodzi tu o żadne skuteczne ułaskawienie - stwierdza w rozmowie z tokfm.pl prof. Mikołaj Małecki, prawnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W czwartek Andrzej Duda wygłosił oświadczenie po spotkaniu z żonami Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego. - Zdecydowałem się na prośbę pań, że wszczynam postępowanie ułaskawieniowe - zapowiedział prezydent. Dodał, że wniosek ułaskawieniowy kieruje do Prokuratora Generalnego Adama Bodnara. - Jest taka możliwość w artykule 568 Kodeksu karnego, by Prokurator Generalny zwolnił na czas trwania postępowania ułaskawieniowego osoby zatrzymane. Wnioskuję, aby panowie w trybie natychmiastowym zostali zwolnieni z więzienia. Wierzę, że uspokoi to także niepokoje, które są w naszym państwie - wyjaśniał Duda.

Warszawski sędzia orzekał w sprawie Wąsika i Kamińskiego. Czeka go dyscyplinarka?

Jednak dr hab. Mikołaj Małecki zastrzega w rozmowie z tokfm.pl, by obywatele "nie dali się nabrać" prezydentowi. Zdaniem prawnika Andrzej Duda w istocie "odmówił zastosowania prawa łaski", które daje mu konstytucja i przerzucił odpowiedzialność na sądy. - Są dwie procedury. Według jednej prezydent może samodzielnie, bez opinii sądów, kogoś ułaskawić na podstawie art. 139 Konstytucji. Druga procedura jest zapisana w Kodeksie postępowania karnego, która jest czasochłonna. Sprawę muszą zaopiniować sądy. To one dopiero się wypowiedzą, czy Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zasługują na ułaskawienie - tłumaczył nasz rozmówca.

Zwrócił uwagę na to, że obaj skazani nie spędzili w więzieniu nawet tygodnia, więc trudno tu mówić o resocjalizacji. Tym bardziej, że nie przyznają się do winy i czują się niesłusznie skazani. - Więc moim zdaniem przesłanek do ułaskawienia nie spełniają. Żadne wyjątkowe okoliczności się nie pojawiły, żeby sądy mogły zaopiniować pozytywnie wniosek o ułaskawienie. Więc to jest gra polityczna - podkreślił prawnik.

Przez Kamińskiego i Wąsika Duda rozwiąże Sejm? Prawniczka: Nikt larum nie podnosił

Prezydent Duda "umył ręce"

Jak dodał, prezydent przerzucił odpowiedzialność nie tylko na sądy, ale również na Prokuratora Generalnego Adama Bodnara. Bowiem to on - w porozumieniu z sądem - może zwolnić Kamińskiego i Wąsika z więzienia na czas rozpatrywania sprawy ich ułaskawienia. - Więc ruch prezydenta to gra obliczona na to, żeby można było mówić: "Patrzcie, trzymają więźniów politycznych w więzieniu. Sądy dalej odmawiają ich wypuszczenia. Adam Bodnar ich przetrzymuje za kratami" - ocenił.

Jeśli jednak - kontynuował prawnik - Prokurator Generalny uwolni polityków PiS, to oni na najbliższym posiedzeniu Sejmu (w przyszłym tygodniu) będą "próbowali wtargnąć na salę plenarną". - Więc to jest pisanie bardzo groźnego scenariusza i dalsze destabilizowanie polskiego porządku prawnego - stwierdził.

Zdaniem eksperta, prezydent "w pewnym sensie umył ręce, mimo że mógł ułaskawić polityków PiS już dzisiaj". - Gdyby to zrobił, za godzinę wyszliby z zakładów karnych jako osoby wolne. Ale odmówił tego, by można było tę narrację o więźniach politycznych jeszcze bardziej rozpowszechniać. Nie można dać się nabrać na tę zagrywkę polityczną, która dalej ma wzmacniać PiS. Nie chodzi tu o żadne skuteczne ułaskawienie - podsumował prof. Mikołaj Małecki.

Sprawa Wąsika i Kamińskiego

Były szef CBA i były minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński, oraz jego były zastępca Maciej Wąsik, zostali skazani 20 grudnia ub.r. prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową.

Sprawa wróciła na wokandę po ponad ośmiu latach w związku z czerwcowym orzeczeniem Sądu Najwyższego. Na początku czerwca ub.r. SN w Izbie Karnej, po kasacjach wniesionych przez oskarżycieli posiłkowych, uchylił umorzenie sprawy b. szefów CBA dokonane jeszcze w marcu 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie w związku z zastosowanym przez prezydenta Andrzeja Dudę prawem łaski wobec wówczas nieprawomocnie skazanych b. szefów CBA i przekazał sprawę SO do ponownego rozpoznania.

Policja zatrzymała Kamińskiego i Wąsika we wtorek wieczorem, podczas gdy przebywali w Pałacu Prezydenckim.