,
Obserwuj
Polityka

Dziwne opowieści Kaczyńskiego w Sejmie. "PiS pędzi na polityczną ścianę"

2 min. czytania
25.01.2024 18:05
Jarosław Kaczyński w Sejmie opowiadał o przedterminowych wyborach, łamaniu Konstytucji oraz o tym, że Mariusz Kamiński był torturowany w więzieniu. - Wygląda na to, że kurs PiS będzie przyspieszał i skończy się na politycznej ścianie - ocenił w TOK FM Patryk Michalski z Wirtualnej Polski.
|
|
fot. Sejm RP

W czwartek w Sejmie Jarosław Kaczyński w rozmowie z dziennikarzami ocenił - nawiązując do działań nowego rządu - że obecnie w Polsce jest "nadzwyczajna sytuacja". - Wyjściem jest okres przejściowy, oczywiście z nowym rządem i następnie wybory. Inaczej tego się nie da rozwiązać - mówił. Dopytywany, o jakiego rodzaju rozwiązania chodzi, Kaczyński stwierdził, że "mamy sytuację nadzwyczajną i konstytucja właściwie przestała praktycznie obowiązywać". - W związku z tym można zastosować różne metody - mówił. Pytany, w jakim sensie konstytucja przestała obowiązywać powiedział, że "po prostu jest łamana". Jarosław Kaczyński stwierdził też, że wobec Mariusza Kamińskiego stosowano w więzieniu tortury, a odpowiada za to Donald Tusk.

Zdaniem Patryka Michalskiego z Wirtualnej Polski, szef PiS ciągle nie może się pogodzić z tym, że jego ugrupowanie nie zdołało utworzyć rządu. Co więcej, jego słowa nie świadczą o jakimś politycznym planie, ale są wyrazem osobistej niechęci czy nawet nienawiści do liderów ekipy rządzącej. - Między słowami przekazał, że jeśli PiS wróci do władzy, to oni będą siedzieć, nawet do końca życia. Do tego się sprowadzał przekaz Kaczyńskiego. Wygląda na to, że kurs PiS będzie przyspieszał i skończy się na politycznej ścianie - ocenił gość Karoliny Lewickiej w "Wywiadzie Politycznym".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Michalski powoływał się na rozmowy w kuluarach z politykami PiS. - Ci młodsi chcieliby zmian i partii, która nie jest budowana na osobach prawomocnie skazanych. Życzyliby sobie, żeby PiS miał jakaś ofertę dla wyborców, a nie tylko dla siebie - wskazał dziennikarz.

Gość Lewickiej ocenił, że teraz politycy PiS "duszą się we własnym sosie". - Biją sobie brawo, jak Duda, Kamiński i Wąsik w Pałacu Prezydenckim. Noszą znaczki z tymi panami. Wznoszą gorszące okrzyki: "Cześć i chwała bohaterom", które były zarezerwowane dla tych prawdziwych bohaterów, a nie dla ułaskawionych przestępców - dziwił się Michalski.

Dlatego PiS staje teraz przed pytaniem o kierunek na przyszłość. - Czy nadal będą partią, która tylko walczy w swojej obronie i nadzwyczajnej kasty, która przy nich wyrosła. To nie wygląda korzystnie, szczególnie, że mamy przed sobą kolejne wybory - podsumował gość TOK FM.