,
Obserwuj
Polityka

Co z tą aborcją? Czarzasty nie ma złudzeń. "Fajne obejście tematu"

3 min. czytania
22.02.2024 10:52
Prezydent Duda i tak zawetuje - to jeden z argumentów Szymona Hołowni przeciw procedowaniu ustawy, legalizującej aborcję do 12. tygodnia. W ocenie Włodzimierza Czarzastego "to bardzo fajne obejście tematu". - Nie zgadzam się na to. Przeprowadźmy te ustawy przez Sejm i zobaczmy, jak zachowa się prezydent - apelował współprzewodniczący Lewicy i jeden z liderów Koalicji 15 października w TOK FM.
|
|
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Pod koniec stycznia do Sejmu wpłynął projekt grupy posłów klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej w sprawie aborcji, który zakłada, że osoba w ciąży ma prawo do świadczenia zdrowotnego w postaci przerwania ciąży w okresie pierwszych 12. tygodni jej trwania. W listopadzie w tej samej sprawie dwa projekty zgłosiła Lewica. Jeden z nich częściowo depenalizuje aborcję i pomoc w niej, drugi umożliwia przerwanie ciąży do końca 12. tygodnia jej trwania.

Trzecia Droga (czyli Polska 2050 Szymona Hołowni i PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza) nie zgadzają się z tymi postulatami, a w zamian proponują referendum. Szymon Hołownia pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy Trzecia Droga 'blokuje legalną aborcję w Polsce', jak twierdzi wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty (Lewica), odparł, że nic takiego nie ma miejsca. Zapewnił, że Czarzasty jest 'w błędzie'. 'Nic nie blokujemy, sprawa jest jasna, przejrzysta i czytelna' - dodał Hołownia.

Koalicja rozbije się o prawo do aborcji? Czarzasty: Będę stał przy Hołowni

Jak wskazała w rozmowie z Czarzastym prowadząca 'Poranek Radia TOK FM' Karolina Lewicka, Hołownia zarzucił politykowi Lewicy i wicemarszałkowi Sejmu kłamstwo. - Posłał Pan już marszałkowi sekundantów? - spytała żartobliwie.

Włodzimierz Czarzasty odparł, że spór pomiędzy nim a Hołownią 'to na sto procent nic osobistego'. - Będę stał przy Hołowni. Jest marszałkiem Sejmu i moim szefem. Inaczej nie chcę, bo to jest koalicja, rozsądek i spokój - oświadczył. Dodał, że różnice zdań między koalicjantami będą się zdarzały. - To normalne, ja reprezentuję Lewicę, a on Polskę 2050. To nie zagrozi koalicji - zaznaczył.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Nie zmienia to faktu, że problem liberalizacji prawa aborcyjnego jest palący, co Czarzasty odczuł podczas licznych spotkań z sympatykami Lewicy. - W drugiej, piątej minucie wstają kobiety i mężczyźni i mówią: 'Słuchajcie - sprawa aborcji to jest jedno z najważniejszych haseł Lewicy'. W związku z tym ja mówię: 'Tak, Lewica i PO są za aborcją, ale trzeba nazwać, kto to blokuje. Władysław Kosiniak Kamysz powiedział 'nie będziemy popierali'. Mam więc pytanie - to jest pomaganie czy blokowanie? To jest blokowanie i tak to nazwałem' - tłumaczył gość TOK FM.

Włodzimierz Czarzasty odniósł się także do słów Szymona Hołowni, z których wynika, że nawet jeśli ustawy dotyczące liberalizacji prawa aborcyjnego uzyskałyby poparcie w Sejmie i Senacie, to i tak zostaną zawetowane przez prezydenta Dudę. - Przeprowadźmy te ustawy przez Sejm i zobaczmy, jak zachowa się prezydent. Bo to jest bardzo fajne obejście tematu: 'Nie róbmy nic, bo i tak ktoś tam na drugim czy na czwartym etapie powie 'nie''. Nie zgadzam się na to - oświadczył.

Głosowanie ws. prawa aborcyjnego. Czarzasty nie stawia na 'sztukę kretów'

Zarówno Hołownia, jak i Kosiniak-Kamysz zaznaczają, że w ich partiach w sprawie głosowania za liberalizacją prawa aborcyjnego nie będzie dyscypliny partyjnej. - To może trzeba pójść i przepytać posłów - zasugerowała Lewicka. Czarzasty nie zgodził się z tym pomysłem. - Jeżeli ktoś świadomie stawia na realizację sztuką kretów, to my będziemy stawiali na realizację naszego programu lewicowego, to znaczy kwestię państwa świeckiego, renty wdowiej, spraw socjalnych i rent stażowych - odpowiedział.

Czarzasty - jako jeden z liderów Koalicji 15 Października - ubolewał przy tym, że na niego i na Lewicę zrzucana jest odpowiedzialność za brak postępów w sprawie realizacji prawa kobiet do aborcji. - Do diabła, ja, Robert Biedroń, Magdalena Biejat, Adrian Zandberg, Waldemar Witkowski naprawdę nie chcemy bez przerwy brać po nosie za to, że po to nie przejdzie przez Sejm - przyznał współprzewodniczący Lewicy. Bo - jego zdaniem - 'w tym Sejmie nie będzie zliberalizowania prawa aborcyjnego'.