,
Obserwuj
Świat

Finał mundialu "oglądał z bólem". "Produkt czekoladopodobny"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
1 min. czytania
20.07.2026 10:59

Za nami mundial w USA, Kanadzie i Meksyku, który zakończył się zwycięstwem Hiszpanii. Jak komentował w TOK FM Michał Waszkiewicz, wygrała drużyna, która w trakcie turnieju rzeczywiście była najlepsza, choć finałowe starcie nie stało na najwyższym poziomie. - Ten mecz oglądało się bólem - ocenił dziennikarz.

 Rodri podnosi puchar Mistrzostw Świata po zwycięstwie Hiszpanii
Rodri podnosi puchar Mistrzostw Świata po zwycięstwie Hiszpanii
fot. EVRIM AYDIN / ANADOLU / ANADOLU VIA AFP

Hiszpania po raz drugi w historii została piłkarskim mistrzem świata. Obrońca tytułu Argentyna została pokonana. Bramka na 1:0 padła na początku drugiej części dogrywki. 

Zdaniem dziennikarza sportowego TOK FM Michała Waszkiewicza o zwycięstwie Hiszpanów nie zadecydował łut szczęścia, a dysproporcje w jakości gry obu reprezentacji były widoczne przez cały mundial. - Jest jedna statystyka, która o tym mówi - wskazał.

Waszkiewicz w rozmowie z Wojciechem Muzalem przyznał, że "ten mecz oglądało się z bólem". Nie krył, że bardzo obawiał się wygranej Argentyny i wyjaśnił dlaczego. - Oglądałem ten mecz w strachu, że to się wydarzy - mówił gość "Pierwszego programu".

Dziennikarz sportowy TOK FM porównał także niedzielny finał do meczu sprzed czterech lat, kiedy w Katarze Argentyna grała z Francją. - Porównując jeden mecz do drugiego, to był produkt czekoladopodobny - ocenił niedzielny finał. 

Z czego jeszcze zapamiętamy tegoroczny mundial? Całej rozmowy Wojciecha Muzala z Michałem Waszkiewiczem możesz wysłuchać tutaj:

Źródło: TOK FM