Służby weszły do domu Zbigniewa Ziobry. Wójcik oburzony. "Zabrano telefony"
Rzecznik Prokuratury Krajowej przekazał, że na polecenie prokuratorów z zespołu śledczego do spraw Funduszu Sprawiedliwości przeprowadzane są we wtorek przeszukania w różnych miejscach na terenie kraju . Czynności nadal trwają. Ich celem jest zabezpieczanie dowodów, w tym między innymi dokumentacji dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości.
Fundusz, który powinien pomagać ofiarom przestępstw, dostarczał pieniędzy na promocje władzy oraz wsparcie m.in. dla instytucji związanych ze Zjednoczoną Prawicą.
Jak dowiedział się nieoficjalnie dziennikarz TVN Maciej Duda, dotychczas ABW zatrzymała cztery osoby.
Tym samym prokuratura potwierdziła doniesienia europosła Suwerennej Polski Patryka Jakiego, który we wtorek rano poinformował o 'włamaniach' dokonanych przez służby do domów byłego ministra sprawiedliwości i lidera SW Zbigniewa Ziobry , a także byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia oraz posła Dariusza Mateckiego.
Błaszczak pomstuje na prokuraturę. 'Temat zastępczy'
Jeszcze przed południem rozpoczęła się konferencja prasowa przedstawicieli klubu Prawa i Sprawiedliwości z udziałem posłów Suwerennej Polski.
Jak skomentował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, sprawa nielegalnego wykorzystywania Funduszu Sprawiedliwości to 'kreacja' nowego rządu. - Działania podejmują prokuratorzy nielegalni. To jest temat zastępczy - mówił Błaszczak. Dodał, że wtorkowe wydarzenia mają odciągnąć uwagę społeczeństwa od niedotrzymanych przez Koalicję 15 Października obietnic wyborczych.
- Polska jest rządzona przez ludzi łamiących konstytucję, będziemy składać wniosek o posiedzenie komisji sprawiedliwości i praw człowieka - zapowiedział były szef MON.
Zbigniew Ziobro napisał list do Hołowni. O co poprosił lider Suwerennej Polski?
Michał Wójcik z Suwerennej Polski podkreślił, że służby, zanim 'włamały się' do domu przebywającego w szpitalu Zbigniewa Ziobry, nie doręczyły mu nakazu przeszukania. - Zabrano telefony dzieciom ministra Ziobry - opisywał Wójcik.
Marcin Warchoł zapytany, czy o działaniach służb był poinformowany marszałek Sejmu Szymon Hołownia, odparł, że nie ma takiej wiedzy.