,
Obserwuj
Polityka

"Listy śmierci" PiS z Kurskim i Obajtkiem. "Weszła na pełnej petardzie"

2 min. czytania
27.04.2024 11:06
Jarosław Kaczyński postanowił nagrodzić za "zasługi" i wysyła do europarlamentu największe pisowskie "gwiazdy" ostatnich lat - Jacka Kurskiego, Daniela Obajtka czy Mariusza Kamińskiego. - Weszła na pełnej petardzie polityka: "Swoich nie zostawiamy. Jesteśmy z wami chłopaki" - komentował w "Sabacie symetrystów" TOK FM dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Słowik.
|
|
fot. Damian Kramski / Agencja Wyborcza.pl

Jacek Kurski ma wystartować z list PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu podlasko-warmińsko-mazurskim - wynika z nieoficjalnych informacji po czwartkowym posiedzeniu komitetu politycznego partii. Wśród liderów list mają znaleźć się także Mariusz Kamiński i Daniel Obajtek.

PiS-owski stan gry przed eurowyborami ocenił w podcaście TOK FM "Sabat symetrystów" Patryk Słowik z Wirtualnej Polski. Rozmówca Grzegorza Sroczyńskiego załamywał ręce nad startem byłego prezesa TVP. - Jak patrzę na to, że kandydatem ma być Jacek Kurski to, z całym szacunkiem, jesteśmy w "Sabacie symetrystów", a żeby niuansować start Kurskiego to musiałby być sabat szuj i degeneratów - powiedział bez ogródek. W jego ocenie jest to kandydat tylko dla "najbardziej betonowego elektoratu".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Słowik kpił także ze startu byłego prezesa Orlenu. - Daniel Obajtek się umęczył przez te lata niesamowicie. I się okazało, że on zarządzał nie narodowym czempionem, tylko jakimś opanowanym przez służby specjalne, cytując Obajtka, "gównem". Jak ktoś za te około 12 milionów złotych przez te lata tak się umęczył, to widocznie Jarosław Kaczyński postanowił dać mu odpocząć w europarlamencie - ironizował publicysta.

Mariusz Kamiński szykuje się do nowej roli? 'Jest legenda'

Jak zauważył Grzegorz Sroczyński, na pewno w przypadku Obajtka, Kamińskiego czy Wąsika chodzi o poselski immunitet. - Immunitet to jedno, natomiast ja mam wrażenie, że tutaj weszła na pełnej petardzie polityka: "Swoich nie zostawiamy. Jesteśmy z wami chłopaki". I nieważne czy te chłopaki są fajne, czy niefajne to i tak tak ułożymy listy, żeby chłopaki były na tyle fajne, żeby weszły do tego europarlamentu - skwitował Słowik.

'Dantejskie sceny' w siedzibie PiS. Kaczyński musiał interweniować