,
Obserwuj
Polityka

Obajtek zabrał głos, ale nie przed komisją śledczą. "Oczekuję na udział w posiedzeniu"

oprac. Anna Siek tokfm.pl
2 min. czytania
28.05.2024 10:02
Daniel Obajtek utrzymuje, że o wezwaniu na wtorkowe posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. afery wizowej dowiedział się z mediów. Były szef Orlenu opublikował kolejne już oświadczenie, z którego wynika, że jego przesłuchanie nie powinno odbywać się w czasie kampanii wyborczej.
|
|
fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Daniel Obajtek został wezwany na wtorek 28 maja przez sejmową komisję śledczą ds. afery wizowej. Nie jest zaskoczeniem, że na przesłuchaniu się nie stawi. We wtorek rano opublikował w mediach społecznościowych kolejne oświadczenie.

Obajtek przekonuje, że o wezwaniu dowiedział się z mediów. "Formalnie nie zostałem powiadomiony o tym przesłuchaniu" - napisał.

Przypomnijmy, że w dostarczenie wezwania zaangażowana jest policja, której nie udało się "złapać" Obajtka ani w miejscu zameldowania, ani na spotkaniu z wyborcami, w którym brał udział w miniony weekend.

Obajtek na komisje nie przyjdzie

"Wskazuję, że termin mojego wysłuchania powinien zostać wyznaczony na czas już po kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Sądzę, że i Państwu powinno zależeć na tym, by posiedzenie Komisji nie stało się areną politycznej gry, a miejscem merytorycznej dyskusji, która w związku z trwającą kampanią jest obecnie niemożliwa do przeprowadzenia" - napisał w najnowszym oświadczeniu Daniel Obajtek.

"Mając powyższe na względzie poinformuję Państwa o adresie do doręczeń. Będzie to adres mojego pełnomocnika. Zakładam przy tym, że pokusa związana z możliwością zadawania mi pytań nie przesłoni Państwu obowiązku przestrzegania przepisów prawa, w szczególności: procedury karnej oraz ustawy o sejmowej komisji śledczej. Oczekuję na udział w posiedzeniu Komisji w wyznaczonym terminie, już po kampanii wyborczej" - czytamy.

Michał Szczerba, czyli przewodniczący komisji ds. afery wizowej napisał w mediach społecznościowych, że Obajtek "nie przebywa pod żadnym z siedmiu adresów ustalonych przez prokuraturę i CBA".

"Nawet pod tym, który podał organom ścigania. Poświadczył nieprawdę. Wezwania zostały wysłane też przez komisję i prokuraturę drogą elektroniczną, na adres mailowy, który sam przekazał prokuraturze do kontaktu. Ma pełną wiedzę o przesłuchaniu, co potwierdził publicznie. Panicznie boi się przesłuchań pod odpowiedzialnością karną - nie tylko komisji śledczej. Unika też wezwania prokuratury" - przekazał polityk KO.

Afera wizowa. Po co wezwano Obajtka?

Wezwanie Daniela Obajtka przez sejmową komisję śledczą ma związek z zatrudnieniem przez Orlen kilku tysięcy zagranicznych pracowników, do realizacji kompleksu Olefin III pod Płockiem. Pracownicy to przede wszystkim osoby z państw azjatyckich i z Bliskiego Wschodu.

Kilka tysięcy Azjatów zamieszka w małej wsi pod Płockiem. Budują dla Orlenu. Kontenery już stoją

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>