Rozłam na Lewicy? Partia Razem stawia ultimatum
Rada Krajowa Partii Razem nie podjęła decyzji dotyczącej opuszczenia klubu Lewicy - powiedział Jakub Niewiadomski, członek prezydium Rady Krajowej Razem. O pozostaniu w klubie dyskutowano podczas niedzielnych obrad.
Razem podkreśla, że "złe wyniki wyborcze pokazały głęboki kryzys, w którym znajduje się dziś projekt Lewicy. W opinii Rady rząd, do którego część Lewicy weszła, rozczarował lewicowych wyborców. Kluczowe postulaty, z którymi Lewica szła do wyborów w 2023 roku, nie są realizowane. Zaostrza się kryzys mieszkaniowy, rosną koszty utrzymania: energii, ogrzewania, żywności, kobiety nadal nie mają prawa do decydowania o swojej ciąży. Lewica jako całość traci przez to na wiarygodności". "Dlatego Rada zobowiązała przewodniczących partii do pilnego spotkania z władzami Nowej Lewicy i dała im mandat do rozmów na temat przyszłości klubu" - przekazano.
'Rodzina na swoim'. Co dalej z Robertem Biedroniem? 'Wyszło niezręcznie'
Partia Razem jednak osobno? "Nie widzą sensu w takim szpagacie"
O tym, że w Razem trwa na ten temat dyskusja, mówiła wcześniej wiceszefowa klubu Lewicy Marcelina Zawisza. - Pojawiają się głosy, że powinniśmy wyjść z klubu - mówiła członkini Prezydium Rady Krajowej Razem. - Dla nas najważniejsze jest zadbanie o to, żeby ten proces, niezależnie od tego, gdzie nas doprowadzi, był po prostu demokratyczny i żebyśmy uwzględnili głosy wszystkich radnych - wskazała.
- W związku z tym, że rząd nie realizuje rzeczy, co do których się zobowiązał, ponieważ każdy w tej umowie koalicyjnej widzi jakiś inny kierunek i prowadzi to do sytuacji, w której naprawdę coraz częściej słyszę na ulicy, że jeśli ten rząd będzie postępował tak, jak postępuje, to za trzy lata Prawo i Sprawiedliwość wróci do władzy - oceniła posłanka partii Razem.
Konflikt w klubie Lewicy. Razem może opuścić partię Czarzastego i Biedronia
Przypomnijmy, że posłanki i posłowie Razem, w przeciwieństwie do koleżanek i kolegów z Nowej Lewicy, nie zdecydowali się wejść do rządu Donalda Tuska. To sytuacja co najmniej dziwna, gdy część klubu znajduje się w rządzie a druga część w opozycji. Nastroje podgrzało także przerzucanie się winą za wyborczą porażkę w wyborach do PE.
Jak można było się spodziewać, stawianie warunków przez partię Razem nie spodobało się politykom Nowej Lewicy. Rozejm nie potrwał więc nawet dwóch godzin. "Partia Razem zapowiada negocjacje z NL co do realizacji programu i od tego uzależnia pozostanie w klubie Lewicy. Czyli jak NL w rządzie nie przepchnie postulatów Razem, które nie weszło do rządu to się obrażą i odejdą. NL ma odwalać całą robotę a Razem ogłaszać sukcesy" - skomentował Maciej Gdula.
Słaby wynik Lewicy w wyborach do PE. Olko wprost: Trzeba szukać przyczyny w sobie
Źródło: PAP/Partia Razem/tokfm.pl