advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

"Co pan tu robi?". Żakowski dopytuje, czemu Nitras nie pojechał do Paryża

2 min. czytania
30.07.2024 10:47
Jesteśmy w kwalifikacjach, przed nami cztery lata, medale będą na końcu. Wtedy będzie realna ocena - mówił w TOK FM min. Sławomir Nitras o ocenie rządu Donalda Tuska. Szef resortu sportu poinformował też, kiedy jedzie na IO do Paryża.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Choć igrzyska olimpijskie do Paryża trwaj w najlepsze, to zmagań sportowców nie ogląda z bliska minister sportu. - Co pan tu robi? - od takiego pytania Jacek Żakowski zaczął rozmowę z ministrem sportu i turystyki. Sławomir Nitras nie jest w Paryżu, tylko w Warszawie.

- Chyba jest pan pierwszym ministrem sportu, który nie pojechał na igrzyska - stwierdził prowadzący "Poranek Radia TOK FM".

- Ale ja pojadę. Z wielką radością. Ale mam nadzieję, że nie będę w żaden sposób przytłaczał ani absorbował swoją uwagą sportowców - odpowiedział Nitras. Jak dodał, do Paryża pojedzie w najbliższy weekend, na 6-7 dni.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Małysz i Majewski na igrzyskach

Minister mówił w "Poranku Radia TOK FM" o finansowaniu młodych zawodników. - Pamiętajmy, że nasi sportowcy, którzy startują [na igrzyskach], przygotowują się do tego cztery lata. A czasem starty trwają dwie minuty - powiedzial. Nitras przypomniał, że czasem występy wybitnych sportowców w IO nie kończyły się sukcesami. Tak było np. w przypadku tak wybitnych zawodników, jak Tomasz Majewski czy Adam Małysz.

- Ta impreza ma w sobie coś wyjątkowego, wytwarza atmosferę, presję, w której jest bardzo trudno. Patrzmy na tych, którzy jadą na igrzyska pierwszy raz, odpadają w pierwszej rundzie, ale może się okazać, że za cztery lata to będą wielkie gwiazdy. Start jest niezbędny po to, żeby zbierać doświadczenia - podkreślił Nitras.

Żakowski spytał, na jaki medal zasłużył rząd Donalda Tuska. - Jesteśmy w kwalifikacjach, przed nami cztery lata, medale będą na końcu. Wtedy będzie realna ocena - odpowiedział minister. Dodał od razu, że Polska obecnie jest jednym z głównych graczy Unii Europejskiej, dzięki roli Donalda Tuska.

Szczelność granicy obowiązkiem państwa

Gospodarz "Poranka Radia TOK FM" pytał też sytuację na granicy polsko-białoruskiej. - Obowiązkiem państwa jest dbanie o szczelność granicy. Ten rząd nie uprawia propagandy antyimigranckiej, nie szczuje imigrantami, nie napuszcza Polaków czy jednych na drugich - mówił Nitras.

Żakowski zwrócił jednak uwagę na to, że narracja rządzących w tej sprawie nie odbiega od tego, co mówił rząd Prawa i Sprawiedliwości. Władysław Kosiniak-Kamysz określił imigrantów mianem "hord". - To jest często pisowski język - stwierdził prowadzący "Poranek Radia TOK FM". - Mówił o konkretnym przypadku, kiedy zabito polskiego żołnierza - oponował Nitras.