PKW odwleka sprawę PiS. Wiceminister wprost. "Oszustwo musi być obnażone"
Decyzja Państwowej Komisji Wyborczej, która ogłosiła w środę, że do końca sierpnia odracza decyzję w sprawie sprawozdania finansowego komitetu Prawa i Sprawiedliwości została przyjęta ze zrozumieniem przez goszczącego w 'Poranku Radia TOK FM' sekretarza stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, Roberta Kropiwnickiego.
- Oczywiście, że chciałoby się, żeby decyzja już zapadła, żeby było wszystko jasne - przyznał, ale dodał, że PKW musi mieć czas, by "policzyć dokładnie, jaką korzyść komitet osiągnął z działalności innej".
Gość Karoliny Lewickiej wymieniał pikniki, ludzi w Rządowym Centrum Legislacji, działalność NASKu. - Nie dziwie się, że oni to rzetelnie robią - stwierdził.
PKW bada sprawozdanie PiS. "Pokazywać i piętnować"
Na pytanie o coraz wyraźniejsze głosy polityków, które mogą być odczytane, jako presja na Komisję gość TOK FM odpowiedział, bagatelizując sytuację.
- Nie sądzę, by tak było. PKW odwleka sprawę PiS. Wiceminister wprost. "Oszustwo musi być obnażone"Członkami PKW są naprawdę doświadczeni prawnicy, którzy potrafią oprzeć się każdej presji - przekonywał. Jego zdaniem najważniejsze jest, żeby dokładnie wszystko wyjaśnić. Za przykład podał Rządowe Centrum Legislacji, które zostało wykorzystane do kampanii wyborczej, pracownicy RCL byli wysyłani do rozdawania ulotek.
- To jest po prostu gruba przesada i uważam, że te rzeczy trzeba pokazywać i piętnować - przekonywał.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Naciski polityczne na PKW? "PKW nie może być ślepe"
- Naszą rolą jest pokazać, co się działo i to jest jeden z elementów rozliczenia, który obiecaliśmy. My musimy pokazać, jak działała władza i dlaczego Polacy odsunęli od niej PiS - mówił Kropiwnicki. Tłumaczył, że organizowane we wrześniu i październiku pikniki 800 plus, programu, którego nie trzeba było promować, były wykorzystywane do kampanii wyborczej. Podobnie pikniki wojskowe.
- I nie mamy wątpliwości, że to wszystko było naruszeniem zasad demokracji - stwierdził stanowczo. Jego zdaniem PKW nie może być na to ślepa.
Państwowa Komisja Wyborcza ma porównać rzeczywistość ze sprawozdaniem, ale też działania z rzeczywistością. Jak tłumaczył gość TOK FM, nie można mówić, że czegoś nie widać, bo jest poza sprawozdaniem, bo PiS nie wpisał tego do sprawozdania.
- Oczywiście, że to nie jest wpisane, bo po to nadużywali władzy, żeby nie wykazywać tego w raporcie - przekonywał. Zdaniem polityka Platformy Obywatelskiej sytuacja jest jednoznaczna. - Oszustwo musi być obnażone, bo to było oszustwo - dowodził na antenie.
Odroczenie decyzji PKW jest na rȯkȯ Kaczyńskiemu? 'PiS ustawi siȯ w roli cierpiȯtnika'
Zdaniem Kropiwnickiego należy również zmienić wprowadzone przez PiS w nowelizacji kodeksu wyborczego w 2018 r. przypisy pozwalające na agitację wyborczą bez zgody komitetu wyborczego.
- Eksperci prawa wyborczego już dawno wskazywali, że te przepisy dotyczące agitacji są bardzo niebezpieczne - tłumaczył. To furtki stworzone po to, by finansować kampanie z boku.
- I to się właśnie działo, tyle że proszę pamiętać: oni nie robili tego przez podmioty prywatne, tylko przez instytucje publiczne i to jest bardzo oburzające - spuentował.