Podróże Czarneckiego. Polityk PiS zabrał głos. "Udowodnię swoją niewinność"
Były europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki, który w lipcu po dwudziestu latach w Parlamencie Europejskim stracił immunitet, już kilka dni później usłyszał zarzuty w sprawie fałszowania rozliczeń kosztów podróży w ramach pełnienia obowiązków europosła. Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Chodzi o ponad 200 tys. euro.
Zła wola
Okazało się, że Czarnecki fałszował zarówno liczbę przejechanych kilometrów, numery rejestracyjne pojazdów, jak i adresy, pod które jeździł. Jak poinformowała "Gazeta Wyborcza", w sumie było to 14 samochodów, dwa motorowery, motocykl i ciągnik siodłowy, a odległości, które rzekomo pokonywał to pięciokrotność okrążenia Ziemi.
Zwrot ws. podpisu Tuska pod nominacją dla neosędziego. 'Podjąłem decyzję'
Po poniedziałkowej publikacji "GW" Czarnecki wydał oświadczenie, w którym powtórzył argumenty, którymi broni się w tej sprawie od kilku lat. "Podkreślam,że to nie ja wypełniałem wnioski o rozliczenie podróży ,o których mówi prokuratura, a za nią media. I to nie ja wpisywałem dane,o których mowa. Podkreślałem to wielokrotnie. Złą wolą jest tego nie zauważać" - napisał we wpisie w mediach społecznościowych.
Czarnecki pisze także o "politycznym kontekście całej sprawy" i tradycyjnie twierdzi: "udowodnię swoją niewinność". Doświadczony polityk, jak widać, nie ma sobie nic do zarzucenia.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>